niedziela, 29 kwietnia 2012

Błyszczyk Sephora - Rock Candy

Podczas zakupów już jakiś czas temu wpadł mi w ręcę błyszczyk Sephory - Gloss miroir - rock candy (08).



Jest bardzo przyjemny w stosowaniu, kolor koralowy :),  lubię błyszczyki w tubce, są wygodne i z łatwością się je aplikuje na usta nawet bez lusterka. Ma fajny zapach, nieco zbliżony do gumy balonowej :)

Trwałość - błyszczykowy standard, szału nie ma :) Jednak zdecydowanie wolę błyszczyki od pomadek, lubię ich transparentność i muszę przyznać, że nie przeszkadza mi fakt, że żaden błyszczyk nie może równać się z trwałością z pomadką.




 A jakie są Wasze prefenercje? Wolicie błyszczyki czy trwałe pomadki?

sobota, 28 kwietnia 2012

Zakupowy post :)

Ostatnie zakupy w Rossmanie zaowocowały kosmetykami, które mam zamiar używaćdo pielęgnacji włosów. Zainspirowana wieloma blogami włosomaniaczek postanowiłam zmienić sposób pielęgnacji swoich włosów. Idę w stronę natury :)


I tak do koszyka trafiło:

- balsam do kąpieli dla matek babydream :o) - będę go stosowała do mycia włosów (pierwsze  mycie już za mną i jestem pod wrażeniem),
- odżywka Isana z olejkiem z babassu,
- odżywka morela&pszenica Alterra - to już kolejne opakowanie tego cuda, jest to zdecydowanie moja ulubiona odżywka do włosów,
- serum ziołowo - witaminowe Radical (Farmona)



No i coś do ciała:
- balsam trawa cytrynowa&morela Alterra
- olejek pielęgnacyjny granat&awokado Alterra (będę go stosowała również do włosów)


Ja idę na rower, a Was pozdrawiam i miłego weekendu życzę.


czwartek, 26 kwietnia 2012

Nowy perfum :)))) Escada!

Jakiś czas temu podczas zakupów zaciekawił mnie nowy, limitowany zapach Escada - Sexy Graffiti.


Oczarował mnie od pierwszego powąchania i już go mam! 
Strasznie się cieszę. 
Jest zupełnie inny od zapachów które miałam do tej pory - jest słodki. To dla mnie przełom, gdyż zawsze wybierałam zapachy cięższe, bądź te świeże, teraz skusiła mnie słodycz!
Zapach  kojarzy mi się z ciepłem, słońcem i wakacjami. To będzie mój zapach na tegoroczne wakacje, które zbliżają się już wielkimi krokami :o)


Opis, który znalazłam na stronie perfumerii Douglas idealnie oddaje zapach tego perfumu:

Sexy Graffiti z kolekcji najlepszych letnich zapachów dwóch ostatnich dekad oddaje nastrój wakacyjnego flirtu na imprezie w Nowym Jorku. Pogodną, kwiatowo-owocową kompozycję otwiera aromat sorbetu poziomkowo-malinowego z kroplą grejpfruta i mięty. Beztroska nuta serca to konwalia, piwonia i fiołek. Bazę stanowi kaszmir, wanilia oraz piżmo. 



Nuty głowy: grejpfrut, poziomka,malina.
Nuty serca: konwalia, fiołek, piwonia.
Baza: drewno kaszmirowe, wanilia.
 
Wszystko wokół pachnie Escadą, uwielbiam ten zapach, uwielbiam! :)

środa, 25 kwietnia 2012

Paletka Sleek

Na początku kwietnia pisałam Wam tu, że czekam na paletkę Sleek - 
Au naturel. Paczuszka przyszła błyskawicznie, cienie były dobrze zabezpieczone, także internetowy sklep Urodomania przeszedł test pozytywnie :) 



Paletkę używałam dosłownie dwa razy, nad czym ubolewam, ale niestety atak alergii na niewiadomo jaki składnik dopadł mnie i tak mnie polubił, że nie chce opuścić :( 
Czekam aż oczka wyleczę całkowicie i przedstawię Wam makijaż z wykorzystaniem tych cieni.
Juz nie mogę się doczekać :))

Nie maluję oczu już około miesiąca, jeszcze trochę i zapomnę jak używać maskary, o cieniach nie wspominając... :(

Muszę coś zrobić z tą alegrią, lekarz jak zwykle niewiele pomógł... Czas wziąć sprawy w swoje ręce!
Rozpoczynam walkę z alergią, która upodobała sobie szczególnie moje oczy, a dokładniej powieki oraz szyję... 

wtorek, 24 kwietnia 2012

Koralowo na paznokciach

Trochę energii na paznokciach - lakier Lovely - kolor pomarańczowo - koralowy. 

Lakier Lovely dostałam już dawno temu od koleżanki (merci Katie :o)), lubię go za kolor i za całkiem fajną trwałość - jak na lakier w tej cenie, bez żadnego utrwalacza na moich paznokciach wytrzymuje pełne 4 dni, z lekko wytartymi końcówkami nawet 5 :))


Zazwyczaj maluje jeden kolor lakieru na wszystkich paznokciach, jeden inny to dla mnie pełne szaleństwo :) Na paznokieć od palca serdecznego wybrałam lakier Essence (95 - wanna be your sunshine)




Jak Wam się podoba takie połączenie?

Jak dla mnie OK, natomiast najlepiej czuję się w jednym kolorze i w dość krótkich paznokciach. 
Ale nie byłabym sobą gdybym nie testowała różnych połączeń, także to nie jest pierwsze i na pewno nie ostatnie :)




Pozdrawiam Was cieplutko :)

piątek, 20 kwietnia 2012

Złote wyprzedaże - Isadora

Na serwisie zlotewyprzedaze.pl rozpoczęła się fajna promocja na kosmetyki firmy Isadora. Osoby lubiące kosmetyki tej firmy odsyłam na stronę serwisu.
Aha, trzeba się zalogować aby mieć dostęp do oferty!

Poniżej przykładowe promocje:
Cena 32zł (było 67zł)
Cena 32zł (było 55zł)
l
Cena 24zł (było 31)

L'oreal - nowy lakier - teścik

Jeszcze jeden post dotyczący nowego lakieru L'oreal - Color Riche.

Malowałam dzisiaj mojej koleżance Katie paznokcie, która kupiła nowy lakier L'oreal w kolorze Cafe St. Germain. Kolor bardzo ładny, kawowy, z fajnym połyskiem.
Lakier kosztował w  promocji w Rossmannie ok. 17 zł, 
cena regularna to ok. 22zł. 
Ale uwaga - pojemność tylko 5 ml. Więc lakier drogi.

Po jednym pomalowaniu (dwie warstwy) ubyło w buteleczce 1/4 zawartości, więc lakier starczy na max. 4 aplikacje. 
Wydajność kiepska.

Lakier łatwo się nakłada, ma fajny pędzelek, podobny do pędzelka z Rimmela, dosyć szeroki, wygodny w aplikacji. Lakier L'oreal jest nieco gęstszy od zwykłych lakierów, pewnie to jest ta żelowa konsystencja o której zapewnia producent :)
Lakier zrobił na mnie pozytywne wrażenie, aczkolwiek nie zachwycił. 

czwartek, 19 kwietnia 2012

Mój must have paznokciowy

Witam Was serdecznie w słoneczne popołudnie :) 
Czy u Was też już wiosna?

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moim ostatnim odkryciem -
a mowa o lakierze Essence - Gel-Look - Top coat.


wizaz.pl

Raczej w zapewnienie producenta, że po nałożenie lakieru będziemy mieli paznokcie jak po aplikacji żelu nie wierzyłam - i słusznie, bo na paznokciach lakier po prostu fajnie się błyszczy i wygląda jak zwykły bezbarwny .
Top coat kupiłam z myślą o przedłużeniu trwałości kolorowych lakierów i tutaj okazał się REWELACYJNY!

Testowałam z lakierami inglot, rimmel, essence i bourjois i z każdym współpracował idealnie! 

Manicure po aplikacji tego cudeńka zdecydowanie wytrzymuje znacznie dłużej, bez jakichkolwiek odprysków lakier trzyma się tydzień czasu. Jak na moje paznokcie to mega długo, z reguły musiałam zmywać już po 2-3 dniach.

Błysk na paznokciach utrzymuje się przez cały tydzień, lakier nie odpryskuje, ładnie wykańcza manicure i teraz czas na schnięcie - o ekspresie nie może być mowy, więc to jego mała wada, ale jak już zaschnie to rekompensuje nam czas oczekiwania. Myślę, że wystarczy mu ok. 20 min. Jak dla mnie jest to czas idealny na codzienną tzw. prasówkę :o)
 
Jak dla mnie spełnia swoją rolę na 6! 
No i ta cena - niecałe 7 zł.

Kto jeszcze nie próbował zapraszam do Natury! 
Warto!

środa, 18 kwietnia 2012

L'oreal nowy lakier

We wszystkich gazetach kolorowych i w internecie są reklamy nowych lakierów marki L'oreal - podobno innowacyjne, olśniewające i w ogóle WOW :)
W sklepach oczywiście tej nowości jeszcze brak. Kolory są śliczne. 
Moim faworytem jest lakier o nazwie Opera Ballerina, na stronie wygląda jak delikatny, pastelowy fiolet, w rzeczywistości mam nadzieję, że nie będzie mocno odbiegał od koloru na próbniku. 

Przykładowa fotka ze strony l'oreal


Czy wie ktoś może gdzie można kupić te cudeńka? :)

Animal

Piosenka na dziś :)

Sky Ferreira - Animal 


wtorek, 17 kwietnia 2012

maseczka Montagne Jeunesse

Dzisiaj postanowiłam przetestować kolejną maseczkę Montagne Jeunesse, tym razem wybrałam tonizującą o działaniu oczyszczającym w miętą i drzewem herbacianym (zielona, po lewej stronie)
 




Po pozytywnym wrażeniu jakie zostawiła jej różowa siostra (recenzja tu) byłam pełna optymizmu. 
I co? 
Maseczka okazała się całkowitym niewypałem. 
Podrażniła skórę, nie nawilżyła, nie oczyściła, nawet jej nie odświeżyła.

Maseczka jest w formie nasączonej chusteczki, całkiem fajna forma - szybka i niekłopotliwa, zapach od początku mnie nieco drażnił, intensywny i chemiczny, ale stwierdziłam, że 10 minut zniosę :) Leżę i czytam gazetkę, pełen relaks. Zdjęłam chustkę po 10 minutach, wmasowałam resztę płynu, zgodnie z zaleceniami producenta na opakowaniu  i przemyłam twarz zimną wodą. Twarz piekła i była zaczerwieniona, właściwie jeszcze teraz jest podrażniona, mimo, iż minęły z 3 godziny. Pewnie ten 'efekt' utrzyma się do rana, mam nadzieję, że po nałożeniu kremu skóra wróci do normy.

Nie polecam. Ba! Nawet odradzam!
A czy Wy macie doświadczenia z pozostałymi maseczkami tej firmy? Którą polecacie?

Buty, butki, buciki :)

Zawsze znajdzie się usprawiedliwienie na zakup kolejnej pary butów. Bo przecież butów nigdy dość, prawda?! :)
Na te poniżej 'choruje' już dłuższy czas... 
Wybór trudny, najchętniej kupiłabym wszystkie trzy.
Pierwsze klasyczne, idealne do pracy i na spacer, firma Badura, ostatnio jedna z moich ulubionych. 


No i loft37, ręcznie robione, w ciągle modnych neonach z serduszkiem antracytowym.


Ostatnie też z loft37, lordsy, pojawia się coraz więcej takich butów w sklepach, to zdecydowanie modny trend tej wiosny.


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Żel do mycia twarzy - bez sls i parabenów

Przedstawiam Wam mój absolutnie ulubiony żel do mycia twarzy. 
Jeszcze nigdy żadnego produktu nie używałam tak długo, jest niezmiennie moim faworytetem od prawie dwóch lat. Wg mnie jest idealny!

A mowa o kolagenowym żelu do mycia twarzy firmy Colway

colvita.com 


Zapakowany w wygodne, duże, bo aż 250 ml opakowanie z pompką. W podróż świetny, bo może służyć jako żel do mycia ciała, do higieny intymnej, no i do twarzy - taki 3 w 1 :)
Jest mega wydajny, jedno opakowanie, przy codzienny używaniu do mycia twarzy, spokojnie starczy na pół roku. Ma delikatny zapach, fajną, żelową konsystencję. Nie szczypie w oczy, świetnie zmywa nawet mocny makijaż, pozostawia skórę nawilżoną, nie ściąga jej, nie podrażnia.  Really :)

Nie jest testowany na zwierzętach! 


Bez parabenów i SLSów

Czy można chcieć czegoś więcej? JA nie chcę, dla mnie jest idealny. 
Pewnie za jakiś czas będę szukała czegoś nowego, bo czy można używać jednego kosmetyku przez np 5 lat? To chyba niemożliwe :)

Dostępność nieco utrudniona, bo trzeba znać konsultanta, który zajmuje się sprzedażą kosmetyków tej firmy. 
Dla zainteresowanych mogę podać namiary - na hasło różowa szpilka będzie rabat! :)
Cena - w regularnej sprzedaży 87 zł.


Lubię również peeling tej firmy. O nim też napiszę niedługo.

TAG - Muszę to mieć!

Zostałam oTAGowana przez violka42 :) Dziękuję za zaproszenie :) 
Miło mi jest, że mogę brać udział w tak sympatycznym TAGu.


Zasady:

Napisz kto Cię otagował i zamieść zasady.

Zamieść baner tagu i wymień 5 rzeczy, które znajdują się na Twojej liście kosmetycznych zakupów.

Wymień rzeczy, które zamierzasz kupić bądź te, które chciałabyś mieć.

Staraj się myśleć kreatywnie i nie przepisywać odpowiedzi od innych.

Krótko wyjaśnij swój wybór. Możesz także wkleić zdjęcie każdego kosmetyku.

Zaproś do zabawy 5 lub więcej blogerek.

Moja lista życzeń wydłuża się z każdym dniem, więc mam niemały problem z podaniem tylko 5 rzeczy, które chciałabym zakupić bądź jeszcze lepiej dostać w prezencie w najbliższym czasie :)) 
Ale do dzieła! Podaję 5 moich wymarzonych kosmetyków:
1. Na pierwszym miejscu perfum Escada - Sexy graffiti
escada.com
Zapach skojarzył mi się z wakacjami, zupełnie inny od perfum, których używałam do tej pory. Słodki, intensywny... Urzekł mnie od pierwszego powąchania :)

2. Drugie miejsce, to coś na poliki (hihi) firmy The Balm cosmetics. Zauroczyły mnie opakowania  i chce spróbować ich kosmetyków. Chce i już! :) Może być bronzer lub jakiś róż.

behindthescenesmakeup.com

3. Wypiekany puder mineralny - Joko, seria Univerese.
Puder zbiera w internecie bardzo dobre opinie, lubię nowości, więc chciałabym go przetestować.

wizaz.pl

4. Słodka kolekcja OPI

luuux.com

Chyba nic nie trzeba dodawać. Te lakiery są boskie! 

5. Krem tonujący, na wiosnę chciałabym coś lekkiego. Może spróbuję Alterrę? O taką:


rossnet.pl 


Do zabawy zaprosiłam autorki blogów:

MadziaMakeUp
MyRedHair
Zzzoila
Zolzanna
Dorkdork87



niedziela, 15 kwietnia 2012

Zakupowy post :)

Witam Was serdecznie po długiej przerwie.
Poniżej przedstawiam kilka produktów, które kupiłam jeszcze przed świętami.


Do koszyka trafiło:
  1. Moja ulubiona odżywka do włosów Alterra morela&pszenica, jest gęsta, bardzo dobrze nawilża i  cudownie nabłyszcza włosy. Jest to mój must have w pielęgnacji włosów od pewnego czasu.
  2. Maska do włosów, Alterra granat&aloes. Użyłam jej dopiero dwa razy, więc niewiele mogę o niej powiedzieć, ale początki są obiecujące (fajne nawilżenie, 'uporządkowanie' końcówek, włosy są miekkie i fajnie się układają).                                                                                                     Polubiłam produkty Alterra. Mają super składy, naturalne składniki, cena bardzo atrakcyjna. Polecam!
  3. Jedwab do włosów - biosilk, kupiłam go z przyzwyczajenia - był w promocji to wzięłam :), ostatnio mam jednak wrażenie, że ten produkt pogorszył się, wysusza końcówki i nieco obciąża włosy, już nie jest tak gęsty jak kiedyś. Będę szukała następce na niesforne końcówki :) Coś polecacie?
  4. Tonik Ziaja - tym razem nagietkowy. Delikatny, wydajny, niedrogi, nie wysusza. Lubię go.
  5. Dwa lakiery Essence - mięta i żółty oraz TOP COAT Essence, który jest rewleacyjny. Polubiłam go od pierwszego nałożenia. Jest naprawdę super i zasługuje na oddzielny post :)
  6. Błyszczyk do ust Sephora w fajnym koralowym odcieniu i z wygodnym aplikatorem oraz  balsam do ust Wibo, nakładanie palcem, średnio higieniczne, ale balsam ok, choć do ideału mu daaleko...
  7. No i na koniec dwie kosteczki Dove.
Pozdrawiam.


piątek, 6 kwietnia 2012

Wesołych Świąt!

Kochani,
Święta coraz bliżej, więc aby poczuć ten radosny nastrój poniżej kilka inspirujących zdjęć.
Może jakiś pomysł uda Wam się wykorzystać w swoim domu?!

www.delish.com

www.delish.com

www.brightboldbeautiful.com

www.countryliving.com

www.countryliving.com

www.countryliving.com

Pozdrawiam Was ciepło i wszystkiego najlepszego życzę, nie tylko na święta...
Mam nadzieję, że już niedługo przyjdzie do nas prawdziwa wiosna...
Czekam na nią z utęsknieniem...

środa, 4 kwietnia 2012

Szpilki. Lubicie? :)

W związku z poważną awarią mojego komputera posty w najbliższym czasie będą nieco rzadziej powstawać. Żałuję, bo już tyle zdjęć było gotowych :(((
Był makijaż i sobotnie zakupy, jakaś recenzja...
W planach jest też konkurs :)
Wszystko musi poczekać.. :( Najprawdopodobniej do czasu po świętach. 

Wracam tak szybko, jak to będzie możliwe - z konkursem :)
Już dzisiaj zapraszam :)

A tymczasem klika zdjęć z googla z ładnymi butami, w większości szpilki, niestety drogie...
Pojawiły się też tańsze, również ładne i pewnie równie niewygodne hihi



Christian Loubotin

 Polskie, ręcznie robione, genialne:
loft37
  
Mój faworyt:o)
Christian Louboutin

Christian Louboutin

Christian Louboutin

Christian Louboutin

Bardzo spodobała mi się ta sportowa wersja szpilek, jestem zdecydowanie na TAK :)
Nike

loft37
DeeZee    
DeeZee

DeeZee 

DeeZee 



Bardzo podobają mi się buty na wysokim obcasie, gdyby były choć trochę wygodniejsze... 

A które należą do grona Waszych faworytów?

Pozdrawiam serdecznie z pochmurnego Poznania

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Czekam na ...

Właśnie złożyłam zamówienia w sklepie Urodomania i wybrałam osławioną już paletkę do powiek sleek Make up - wybrałam wersję Au naturel. Już nie mogę się doczekać kiedy listonosz zapuka do drzwi :)

Paletka jest akurat w promocji  za 26,50. 

Z informacji na stronie wynika, iż paleta zmieniła nieco wygląd, cienie są gładkie, a opakowanie zostało 'odświeżone'.

niedziela, 1 kwietnia 2012

Koniec double wear light?

Podczas wczorajszej wizyty w Sephora trafiłam na bardzo miłą Panią, która poświęciła mi więcej czasu niż pewnie powinna i cierpliwie odpowiadała na nurtujące mnie pytania dotyczące podkładów, a było ich naprawdę sporo :), nie była przy tym nachalna, co bardzo rzadko się ostatnia zdarza. Bo dla sklepu to najważniejsze żeby sprzedać, satysfakcja klienta jest już zdecydowanie mniej ważna! 
Ale do rzeczy! 
Dostałam od uprzejmej Pani naprawdę solidną próbkę (a nawet dwie - ale o tym ciii :P) nowego podkładu Estee Lauder - Invisible fluid make- up, przekonywała mnie do tej marki, pomimo mojego niezadowolenia z podkładu Double wear. Muszę przyznać, że mówiła sensownie i przekonująco :)
Na wiosnę potrzeba zdecydowanie czegoś lżejszego od Double wear, ale również w moim przypadku choć trochę kryjącego. Próbowałam już EL Double wear light, ale to nie było to, ten podkład z moją cerą się nie polubił, aczkolwiek wiem, że posiada on duże grono wiernych fanek, których pewnie zasmuci ta wiadomość, którą Pani przekazała mi nieoficjalnie, że podobno wersja light tego podkładu będzie wycofana. Tak, wersja EL double wear ma przestać istnieć... Właśnie ma go zastąpić Invisible fluid make-up
fot. mat. prasowe

Podkład ten jest bardzo lekki, podobno mądry i wie na jakiej części twarzy ma nawilżyć, a na jakiej zmatowić :) Jest beztłuszczowy, ma kwas hialuronowy i minerały, ma wyrównywać koloryt i regulować wydzielanie sebum. Brzmi jak ideał, prawda?! 
Mam wystarczającą ilość produktu na około tygodnia, myślę, że po tym czasie będę wiedziała już o nim nieco więcej. Dam Wam znać co o nim myślę i czy się polubiliśmy! Jestem naprawdę ciekawa efektów.

Pozdrawiam :)

Green power!

Witajcie w pochmurną, nieco leniwą niedzielę... Na rozweselenie i zachęcenie wiosny, aby wreszcie u nas zagościła na dłużej duża dawka zieleni. Tym razem na paznokciach. Zielony w różnych odcieniach to hit tej wiosny! Kolor ten można znaleźć w większości marek oferujących lakiery do paznokci. Poniżej zrobiłam dla Was mały kolarz.

Moim faworytem jest mięta i jasna zielona trawka. A jak Wam się podoba zieleń na paznokciach?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...