wtorek, 9 lipca 2013

Brzoskwiniowy mus od KIKO

Piękny piasek od KIKO z numerem 639 pokazała mi Obsession na spotkaniu blogerskim w Poznaniu, to było zauroczenie od pierwszego spojrzenia - wiedziałam, że w niedalekiej przyszłości będzie mój :] KIKO z numerem 639 jest już u mnie, oczywiście nie mógł być sam, więc zawitał w towarzystwie dwóch innych przyjemnych kolorków - typowego lakieru do frencha, którego w rozbielonej wersji brakowało w mojej kolekcji oraz pięknej brzoskwini, która dzisiaj wylądowała na paznokciach :) Lakiery KIKO kupiła dla mnie Asia - której raz jeszcze dziękuję (:*) 
Czas na prezentację. Trzeba przyznać, że cała trójka to wyjątkowo piękne egzemplarze :]

 
Klasyczny lakier do french manicure z numerem 207



Piasek ze złotymi drobinkami sugar mat z numerem 639 



Rozbielona brzoskwinia o kremowym wykończeniu z numerem 359




A tak brzoskiwnka prezentuje się na paznokciach. 


 
Lakier  ma kremowe wykończenie, nie smuży, nie bąbluje, pięknie kryje po drugiej warstwie, kolor absolutnie letni i idealnie wpisuje się w wakacyjne klimaty. Całość pokryłam topem  Insta Dri z Sally Hansen, który polecała niedawno Mania. Top ma za zadanie skrócić do 30 sek. wyschnięcie lakieru i sprawić, że lakier będzie lśnił. Pierwsza próba już była i wrażenia bardzo pozytywne.

I jak Wam się podobają nowe lakierki? Znacie markę KIKO? Lubicie lakiery tej firmy?

Instagramowy mix

Instagramowy mix dla Was. 


Ten rodzaj zapisywania fajnych momentów telefonem komórkowym niezwykle polubiłam. Ma to swój klimat i jest to pamiątka na przyszłość. Zdecydowanie lubię to.

hamburger z Świętej Krowy 
/to nowe miejsce na mapie Poznania - fanom wołowiny zdecydowanie polecam/

czereśnie <3

kawa na mieście


Znowu kawa :)


na ogródku popołudniową porą...



Nowe buty





Stary Browar


kolorowo


Szpilka :]


































Różowa zupa <3 
Uwielbiam chłodnik


Nowe lakiery KIKO


poniedziałek, 8 lipca 2013

Szpilkowe denko

Mało, oj mało mnie ostatnio na blogu. Nie chcę Was zostawiać tutaj bez wyjaśnienia, więc kilka słów z tzw. prywaty :] 13.07  to dla mnie ważna data - Szpilka bierze ślub :) - przygotowania to tej wyjątkowej chwili trwają i zabierają cały wolny czas, dodatkowo zbliża się urlop, więc nastrój u mnie iście wakacyjny, w głowie piękne widoki, na paznokciach multikolor, słoneczko świeci, walizki zaczynają się napełniać - uwielbiam ten okres! Rozliczam się ze starego   i robię miejsce na nowe, tutaj na blogu bardzo symbolicznie, ale coś w tym jest. Denko maj/czerwiec czas zacząć.

Twarz
Stały punkt programu - jednorazowe ręczniki do twarzy (dostępne w Rossmannie) - zdecydowanie już nie wyobrażam sobie demakijażu bez nich, dalej znajdziemy ulubiony peeling Perfecta - zawsze wybieram wersję drobnoziarnistą, moja skóra twarzy zdecydowanie go lubi, następnie jest bardzo fajny podkład - Revlon PhotoReady - to moja kolejna butelka - lubię go za dobre krycie, za brak 'ciężkości' na twarzy, trwałość i korzystną cenę. Zdecydowanie nie polubiłam maski z naturalnego jedwabiu pod oczy marki Orientana, która nie robi absolutnie NIC. Zużyłam również żel do mycia twarzy Alverde - średniak, dla zainteresowanych recenzja TU. Tonik do twarzy z serii Herbal garden - Eva Natura - pierwsza i ostatnia butelka. Skład przyzwoity, ale znam toniki dużo lepsze w tej cenie - np. Melisa i kto jeszcze nie próbował to zdecydowanie polecam.


Ciało
Żeli pod prysznic wyjątkowo dużo, żele jak wiadomo służą do mycia, więc nie będę się rozpisywać. Ostatnio sporo ćwiczę, temperatury wysokie, więc i myć trzeba się więcej sese :] I kolejno - ulubiona wersja Dove, dwie butelki Alverde - fajne składy żeli, ale nie są wydajne, wolę żele Balea i to w nie będę celować przy następnej zakupowej okazji w DM. Anatomicals - fajny zapach mango, no i pompka - lubię żele z pompką. Kilka kosteczek myjących, dwie Dove i jedna Biały Jeleń - nimi głównie traktuję ręce. Na koniec kawałek egzotyki - kokosowy peeling Alverde klik klik


Dwie kulki, czyli antyperspiranty. Jeden Dove i ulubieniec Nivea. Używam zamiennie. Obydwa bardzo fajne. Płyn do higieny intymnej Lactacyd - ulubieniec od długiego czasu


Nawilżanie
Masło do ciała Mythos, wersja z zieloną herbata, hmmm, kto nie używał, zdecydowanie polecam - recenzja tu klik klik. Dalej znajdziemy olejek rozświetlający Pat&Rub - mój hit ostatnich wakacji. Pięknie rozświetla skórę i nawilża. Kto lubi błysk na ciele latem zdecydowanie polecam. Ostatnia pusta buteleczka to olejek arganowy Alverde, używałam regularnie - do włosów, do twarzy, do ciała. Super. Recenzja tu klik klik

 

Włosy
Szampon Baikal herbals - u mnie się nie sprawdził, zbyt mocno płątał włosy. Odżywka Mrs. Potter's - dobry skład, dobrze nawilża, nie obciąża. Trudno dostępna, ale będę polować. Warto.


Uff. To by było na tyle. Od razu lżej.
Miłego wieczorka Wam życzę :)

poniedziałek, 1 lipca 2013

W telefonicznym skrócie...

Ostatnio mało mnie na blogu i na fb, ale za to codziennie można mnie spotkać na Istagramie. ZapraszamWas na niego serdecznie :) Mój login to różowa szpilka. Instagram to aplikacja na telefon, którą odkryłam niedawno, ale muszę przyznać, że wciągnęła mnie na całego. Niezwykle lubię tę obrazkową formę przekazywania różnych treści. Zdecydowanie jestem na TAK. 
A teraz porcja moich telefonicznych zdjęć dla Was. 
Znacie instagram, lubicie takie aplikacje w telefonie?

Nuxe u mnie :)

Różyczki :)


Gazetkowy kotek jak żywy 

 

CIN CIN i truskawki <3







Down boy jest mój :)


Tarta z truskawkami :) omm omm :]




 Sławna Syrena - ta gąbka ma moc :>




Słodki case na telefon :)


A przed domem lawenda 


Razowe ciasto z truskawkami  :)



Czytam :)


Biegam :)


Szpilka u fryzjera :)


Maszynki do golenia, które pachną kokosowo - zdecydowanie dziwadło lipca :]


BB Vichy Idealia - ciekawa go jestem :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...