wtorek, 25 marca 2014

Różowy delikates ♥

Po wczorajszym intensywnym mani przyszedł czas na coś lżejszego. Dziś jest delikatnie, subtelnie i niezwykle dziewczęco. Muszę przyznać, że właśnie takie pastele bardzo lubię i to są kolory w których 'chodzę' najczęściej. Lakier z numerem 31 marki eclair, którym dzisiaj pomalowałam paznokcie to delikatny róż, świetnie wyglądający zarówno solo, ale sprawdzi się także przy frenchu. 



Dla tych co nie znają lakierów ze słodką kokardką krótkie wyjaśnienie - eclair to poznańska marka kosmetyczna specjalizująca się w stylizacji paznokci, dziewczyny potrafią wyczarować naprawdę cuda na płytce paznokcia. Jakiś czas temu na moich paznokciach gościły palemki, które powstały właśnie w eclair - kto ich nie widział, zapraszam TU, a wiecej zdobień i informacji o marce znajdziecie np. na profilu eclair na fb
 
Pokazywany przeze mnie dzisiaj kolor może nie jest jakoś specjalnie odkrywczy, ani unikatowy, ale my dziewczyny dobrze wiemy, że efekt zadbanej płytki paznokcia jest zawsze pożądany, więc czy buteleczka właśnie z takim kolorze nie jest naszym must have w lakierowej kolekcji? :) 
Lakier pięknie kryje, szybko wysycha, nie śmuży, nie bąbluje, więc śmiało mogę stwierdzić, że za 20 zł otrzymujemy 12 ml bardzo fajnej emalii. Ja jestem zdecydowanie na tak. 
Widoczna na zdjęciach buteleczka z pomarańczową zawartością to oliwka, którą miziam sobie skórki po zakończonym manicure *_* Pięknie pachnie :)


poniedziałek, 24 marca 2014

Czerwień na paznokciach to zawsze dobry pomysł

W ten deszczowy poniedziałek zdecydowałam się na energetyczne, niezwykle kobiece paznokcie. Postawiłam na kolor, na czerowny kolor, bo to przecież on daje nam siłę! Uwielbiam w takim wydaniu - soczystym, nasyconym i o wspaniale kremowym wykończeniu. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie ta emalia bardzo pozytywnie. Świetne krycie już po jednej warstwie, fajny pędzelek i piękny odcień czerwieni. Zdecydowanie będzie ona częstym gościem tej wiosny na moich paznokciach. Taka klasyka to coś, co zawsze się sprawdzi i na tle małej czarnej będzie się prezentować wybornie. 


Żeby odrobinę podkręcić ten dzisiejszy mani dodałam ulubioną czerń z L'Oreal black swan oraz glitter z Shimmer Polish Rochelle. Całość prezentuje się cudnie, zgadzacie się ze mną? :)






Emalia z numerem #9, o nazwie Moulin Rouge jest z nowej kolekcji lakierów marki KEZY NAIL STARS / Expert Obsession. Muszę przyznać, że nie znałam lakierów tej marki wcześniej, ale zdecydowanie trzeba to nadrobić, bo w cenie kilkunastu złotych otrzymujemy naprawdę bardzo dobry produkt. Dla fanów świetnego krycia, nasyconych kolorów i dobrej ceny bardzo polecam :) Lakier możemy kupić np. tu.





poniedziałek, 17 marca 2014

Coś nowego, naturalnie :)

Pozostaję nadal w temacie nowości i muszę przyznać, że dobrze mi z tym, bo ostatni czas obfituje w NOWE, wiec będąc na fali przedstawiam Wam kilka produktów Pat&Rub i rozkoszne dwa balsamy do ust z Organique. Dobrze wiecie, że marka Pat&Rub to moja ukochana, nasza polska i przede wszystkim naturalna pielęgnacja. Mam w szeregach tej firmy swoich faworytów, często wracam do swoich ulubieńców (cała seria hipoalergiczna), ale i z przyjemnością testuje nowości. Tym razem kosmetyczne zbiory zasilił krem pod oczy, który mam nadzieję, iż po dawnym, niestety niezbyt udanym spotkaniu z ampułką nr 5 zrobi na mnie bardzo pozytywne wrażenie i rozświetli spojrzenie na wiosnę :) W przesyłce znalazła się także wodna mgiełka do twarzy i ciała /kwiat pomarańczy/, a musicie wiedzieć, że to moje trzecie opakowanie tego cuda, więc recenzja pojawi się wkrótce, bo ta niepozorna wodna mgiełka skrywa w sobie dużą moc. 



Odkrywać będę także musujący puder do kąpieli z kozim mlekiem - a to już absolutna nowość marki, która mam nadzieję sprawi, że wieczorna kąpiel zamieni się w kojące chwile i maksymalne odprężenie po ciężkim dniu. W pudrze znajdziemy masło shea, olej ze słodkich migdałów i olejki- lawendowy i cynamonowy, które przeznaczone są do pielęgnacji suchej i podrażnionej skóry. Ciekawa jestem jak się sprawdzi :)



Nabyłam także w dniu wczorajszym, całkowicie spontanicznie, dwa nowe balsamy do ust marki Organique. Zamknięte w metalowych puszeczkach balsamy rozpieszczają moje usta, sprawiły już po kilku aplikacjach, że moje usta są miękkie, gładkie i pięknie nawilżone. To krótka, ale jakże przyjemna znajomość. Zdecydowanie jestem na tak. Spośród czterach dostęnych mazideł wybrałam orzeźwiający orange sorbet i słodki cherry candies. Balsamy aktualnie są w promocji i w cenie 30 zł otrzymujemy dwa pudełeczka z cudną zawartością, która zadba na wiosnę o nasze usta :)


sobota, 15 marca 2014

Garść nowości od Phenome

Z okazji Dnia Kobiet skorzystałam z promocji w sklepie on-line marki Phenome i złożyłam zamówienie na kilka kosmetyków, które od dłuższego czasu chciałam spróbować. Okazja była wyśmienita, 30% rabatu nie zdaża się często, więc nie zastanawiąc się długo kliknęłam na interesujące mnie produkty i już cieszę się nowościami na łazienkowej półce :) 


Przy wyborze kierowałam się aktualnymi potrzebami skóry i skupiłam się na pielęgnacji twarzy. Do koszyka trafiły trzy kosmetyki, wybrałam krem ACTIVE sebum control gel do cery tłustej i mieszanej, żel do mycia twarzy COMPLETE blemish cleanser oraz peeling enzymatyczny ENZYMATIC gentle exfoliator. Nie ukrywam, że postawiłam duże wymagania tym kosmetykom, mam nadzieję, że mnie na zawiodą! Muszę jeszcze dodać, że w wyborze pomogły mi recenzje kosmetyków marki Phenome u Megdil, więc jeżeli nie znacie jeszcze jej bloga, to szczerze polecam :) 






Macie swoich ulubieńców wśród kosmetyków tej marki? Co szczególnie poelcacie? :)

środa, 12 marca 2014

Żar tropików

Pozostając w klimacie wiosennym, a sądząc po zdjęciach nawet bardzo wakacyjnym chciałabym Wam pokazać absolutnie cudne paznokcie zrobione przez Igę Sadowską z salonu Eclair
Razem z innymi blogerami (Kasia, Wojtek, Magda :*) miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu z okazji Dnia Kobiet zorganizowanym przez Studio Eclair. Spotkanie było pełne kolorów, pozytywnych emocji i osób, które swój zawód wykonują naprawdę z pasją i wielkim sercem. Serdeczenie dziękuję za zaproszenie, a Was moi mili zapraszam na kilka zdjęć paznokci, które tego dnia miałam zrobione :) Wybór wzorków na paznokcie był naprawdę imponujący, ja postawiłam na słońce i palmy, bo to klimaty, które zdecydowanie bardzo lubię i za którymi po długiej zimie już mocno tęsknię. Gdyby ktoś z Was jednal nie do końca lubił klimat tropików, to po więcej paznokciowych inspiracji ze spoktania odsyłam na bloga Obsession, która uchwyciła kilka z nich w swoich kadrach klik klik. 
Oprócz palm na pozostałych paznokciach są dwa kolory - różowy, w wykonaniu Eclair (solo bardzo urokliwy). Z różem tym jednak nie do końca dobrze się czułam, więc dnia nastęnego zmieniłam róż na czerń i zdecydowanie poczułam, że to TO :)











Nie wiem jak Wy, ale ja jestem absolutnie zauroczona studiem Eclair, to była moja pierwsza przygoda z tą marką, ale mam nadzieję, że nie ostatnia, bo zdecydowanie mam ochotę na więcej ♥

poniedziałek, 10 marca 2014

Pachnie zielenią i wiosną ♥

Seria hipoalergiczna spod szyldu Pat&Rub by Kinga Rusin to mój absolutny faworyt w pielęgnacji, mój must have na łazienkowej półce i ulubieniec jeżeli chodzi o delikatny, niezwykle przyjemny dla nosa zapach. Swoją przygodę z serią hipoalergiczną rozpoczęłam od scrubu cukrowego, który okazał się absolutnym hitem, później zaprzyjaźniłam się z olejkiem i dalej swoją przyjaźń kontynuuję z balsamem do rąk, o którym będzie dzisiaj, a za chwil kilka opiszę Wam masło do ciała z tej serii, które również genialnie się sprawuje. 

Balsam do rąk zamknięty jest w opakowaniu typu airless, w standardowej dla marki tubie, z wygodną pompką i absolutnie genialną zawartością. Pat&Rub opisuje zapach serii hipoalergicznej stwierdzeniem, iż pachnie ona zielenią i wiosną, czyż możemy sobie czegoś więcej życzyć jak wiosny przez okrągły rok? :) Ja jestem absolutnie oczarowana tym zapachem, co dla mnie ważne, nie meczy on nosa, nie dominuje, pięknie otula nasze dłonie sprawiając przy tym, że są miękkie i świetnie nawilżone.


Skład jak zawsze w przypadku kosmetyków Pat&Rub genialny, w czołówce znajdziemy masło awokado, które natłuszcza, regeneruje i chroni nasze dłonie, ekstrakt z cytryny, który wykazuje właściwości rozjaśniające, dalej jest masło z oliwek, silnie nawilżajacy kwas hialuronowy, prowitamina B5, czy naturalna witamina E, która wygładza, ujędrnia i nawilża naszą skórę. Całość oczywiście bez składników pochodzących z ropy naftowej, silikonów, glikolu propylowego oraz PEGów.



Balsam szybko się wchłania, pozostawia skórę naprawdę miękką, gładką oraz solidnie nawilżoną. Za 100 ml prawdziwej bomby dobroczynnych substancji pielęgnujących zapłacimy 39 zł w sklepie internetowym marki Pat&Rub. Ja zdecydowanie należę do fanów balsamów tej marki, a jak jest z Wami? Znacie, lubicie kremy z Pat&Rub? Czekam na Wasze opinie w komentarzach :)
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...