wtorek, grudnia 03, 2013
Szaroburo, ale nie ponuro :]
Za oknem piękne słońce, więc i humor jakby nieco lepszy, tymbardziej, że dzisiaj mam wolne i za chwil kilka jadę do fryzjera. Wielkich zmian nie planuje, ale wizyta w salonie fryzjerskim to zawsze miła chwila, a że fryzjer już sprawdzony, to oddam się w fachowe ręce z przyjemnością :) Tyle tytułem wstępu, czas na konkrety :) Mani, które dzisiaj zmalowałam to połączenie koloru szarego, białego i beżowego, okraszone odrobiną mojego ulubionego halo od Orly. Całość prezentuję się według mnie wybornie, osobiście niezwykle lubię takie kolorowe miksy i dość często je uskuteczniam :)
Do dzisiejszego mani użyłam:
- essie / sand tropez
- douglas / white beach
- rimmel / man overboard
- orly / halo ♥
- top sally hansen / insta dri
Lakiery, których dziś użyłam są mi dobrze znane, choć w takiej kombinacji jeszcze niestosowane :) Szaraczek od rimmel to mój najnowszy nabytek, nakłada się bardzo dobrze i myślę, że solo prezentować się będzie równie przyjemnie.
Jak się podoba takie połączenie?
Pozdrawiam Was serdecznie, a sama zmykam do fryzjera :)


























