Wiadomo, że nowości w naszej kosmetyczce i na półce łazienkowej wszyscy lubimy, a w związku z tym, że wiosna w pełni, słońce świeci wprawiając nas w dobry nastrój, postanowiłam jeszcze nieco podręcić ten stan i zaopatrzyłam się w kilka kolorowych emalii do paznokci, pojawiły się też nowości kosmetyczne, no ale kolejno... Zacznę od lakierów, bo te uwielbiam, kolory zmieniam często, a kolekcja
stale się powiększa, no ale co zrobić jak pokusy są tak duże, więc
ulegam i uszczęśliwiam siebie regularnie :)
Z Essie wybrałam blanc, czyli klasyczną, kremową biel, którą po pierwszej próbie już uwielbiam.
Beyond cozy, wzdychałam do niego długo, bo jest aboslutnie cudny, czy właściwiwe można przejść obok niego obojętnie? :)
First timer, czyli urocza mięta, którą pokazywałam Wam ostatnio klik klik :)
Boxer shorts, który wydaje się być bratem bliźniakiem mojego ulubionego, a już niestety kończącego się lakieru marki Manhattan 67S /manhattanka mam tutaj na zdjęciach)
No i jest też soczysty come here, paznokcie w takim kolorze zdecydowanie mają moc :)
Postanowiłam też przetestować lakiery marki paese, już kiedyś miałam z jednym szaraczkiem tej marki krótkie spotkanie (klik klik) i wspominam go bardzo dobrze, także zobaczymy jak będzie tym razem. Postawiłam na dwa kolory - żółty (numer 342) i niebieski (numer 40). Zapowiadają się cudnie. Mam tylko nadzieję, że żółtek nie bezie smużył, bo lakiery w tym kolorze mają do tego tendencje. To będzie moje trzecie podejście do tego koloru, jeżeli się nie uda to odpuszczam żółte kolory na zawsze :]
Na stoisku paese kupiłam też wysuszacz, używałam raz i zdecydowanie jest dziwny. Niby kropla wysuszacza ma się rozlać po płytce, ale nie ma pepitki, tylko zwykły pędzelek, no miłości raczej z tego nie będzie :/
W ostatnich dniach miałam też okazję przenieść się w rajski klimat, a mianowicie do Maroko, które odnaleźć można w centrum Poznania, a dokładniej w sklepie marokańskim, oferującym głównie kosmetyki z gorącego Maroko, ale także pyszne wino, dzięki któremu na własnym tarasie można poczuć się naprawdę hmmm rajsko :) Maroko to afrykańskie państwo absolutnie warte uwagi, a kosmetyki, szczególnie olej arganowy, z opuncji figowej, czy z czarnuszki zachwyciły mnie totalnie, także testy już trwają, zobaczymy czy będzie z tego przyjaźń.
Na koniec moich nowości będzie także nieco egzotycznie, a mianowicie postanowiłam przenieść się na moment do mojej ukochanej Grecji i zakupiłam cudowny duet grecki od Organique. Zapach tych kosmetyków jest tak obłędny, że po wypróbowaniu kuli do kąpieli musiałam mieć i peeling i balsam i chcę więcej! To moja mała Grecja zapakowana w pudełka na wynos :] #KOCHAM

Same cudowności ! Lakiery Essie mają cudowne kolorki !
OdpowiedzUsuńDokładnie tak, essiaki są piękne :)
Usuńpiękne essiaki! miałam ten olejek arganowy i bardzo go lubiłam :) plus za atomizer :)
OdpowiedzUsuńO tak, atomizer w olejku to bardzo fajne rozwiązanie, zdecydowanie na plus :)
Usuńcudeńka!
OdpowiedzUsuńLakierowy szaaaał :D Zazdroszczę!!!
OdpowiedzUsuńCzasami zaszaleć można :)
UsuńO jak ty masz dobrze! Lakiery Essie są piękne, szczególnie ta biel wpadła mi w oko :-)
OdpowiedzUsuńBiały jest piękny i wreszcie wystarczą dwie cienkie warswy i biały mani gotowy ♥
UsuńNa pudełko Paese czaję się już ho hooo a Essie Boxer - cudo! :)
OdpowiedzUsuńBoxer to mój faworyt, jeszcze go nie używałam, ale jestem pewna, że się polubimy :)
Usuńoczywiście essiaki są piękne ;) a krem Nagoya mam i bardzo lubię ten zapach ;)
OdpowiedzUsuńZapach ma fajny, to prawda :) A essiaki urocze, choć paese też mają fajne kolorki :-)
UsuńZa lakierami nie przepadam, szczególnie Essie ale zaciekawiły mnie te oleje i masło z Organique. Będę czekać na więcej info w tym temacie :)
OdpowiedzUsuńMasło z Organique jest obłędne, uwielbiam :) Recenzja na pewno się pojawi wkrótce.
UsuńEssie boxer shorts skradł moje serce! uwielbiam takie kolorki na pazurkach, jest przepiękny :)
OdpowiedzUsuńJest naprawdę piękny, nie sposób przejść obok niego obojętnie :)
UsuńZdobycze lakierowe baaardzo fajne :D
OdpowiedzUsuńTeż mi się podobają hihi :)
UsuńBeyond cozy *.*nie wiedziałam że on w PL jest tak od ręki dostępny? O.O
OdpowiedzUsuńumawiamy się na jutro jakoś? jak planujesz być? jakieś zakupy? ja chcę kupić kilka pędzli Maestro :>
Kupiłąm do na stronie nocanka.pl Jak tylko zobaczyłam, że jest dostępny od razu wpadł do koszyka :)
Usuńwszystkie Essie śliczne :)
OdpowiedzUsuńa z marokosklepu też mam olejek arganowy i czarne mydło - jest super :)
Czarnego mydła jeszcze nie próbowałam, ale zdecydowanie muszę go spróbować:)
Usuńulala! ale śliczności...ciekawią mnie te lakiery essie :)
OdpowiedzUsuńEssiaki zawsze są spoko :)
UsuńEssiaki są uzależniające :) Z Twoich nowości mam Blanc i uważam, że jest genialny :) Świetnie wygląda i jest przyjemny w obsłudze.
OdpowiedzUsuńAsiu, właśnie na łatwą w obsłudze biel liczyłam :) Po pierwszej aplikacji już go lubię!
UsuńO jaa! Same cudowności :) Essie absolutnie piękne i w sumie jak już dojdzie do mnie Boxer Shorts, to będę miała wszystkie, które pokazałaś na tym zdjęciu. Ostatnio odkupiłam Blanc od Sylwii, ciekawa jestem co to będzie :)) A Beyond Cozy kocham i uważam go za totalny must have od Essie! :)
OdpowiedzUsuńNo i na Organique mam coraz większą ochotę. Pewnie zacznę o pianek i peelingów, ale na razie muszę zrobić jeszcze trochę miejsca w szafkach ;)
Ja blanc tylko próbowałam, ale jest świetny, wierzę, że polubisz także Ty :)
UsuńJa z Organique dopiero zaczynam swoją przygodę, ale już zdobyli moją sympatię, scrub jest genialny, no i ten zapach hmmm :)
Kochana Ty te cuda to stacjonarnie dorwałaś/ Boxer z Essie skradł moje serce po tym poście, a Beyond cozy to moje marzenie. Napisz koniecznie gdzie kupiłas te cuda
OdpowiedzUsuńWszystkie lakierki na nocanka.pl Bardzo fajna internetowa drogeria :)
UsuńMmmm, Essie Come here jest przepiękny!
OdpowiedzUsuńAż mi się oczy zaświeciły :)
Nie mogę się doczekać kiedy zaprezentujesz go na paznokciach :)
Anetko już niedługo :)
UsuńA ja od kiedy przerzuciłam się na hybrydę, jakoś nie wyobrażam sobie malowania paznokci zwykłymi lakierami :)
OdpowiedzUsuńA Grecja prawdziwa już chyba niebawem? Zazdroszczę :)
Hybryda nie jest dla mnie, miałam z nią krótki romans, ale nie ma jak to klasyczny mani wykonany w zaciszu domowym :)
UsuńKorfu już 20-ego :) Odliczanie rozpoczęłam :)
Piękne kolory - szczególnie tych lakierów z Paese :-)
OdpowiedzUsuńTo zestaw na lato - żółte słońce i błękitne niebo :-)
Usuńo tak, bałabym biały! <3
OdpowiedzUsuńwiadomo :D
Usuńsame fajowości ! ależ wiosenne kolorki lakierów :)
OdpowiedzUsuńtrzeba korzystać, bo wiosna przecież jest tak cuuudowa :)
UsuńTakże posiadam produkty z tego marokańskiego sklepu i Nagoya świetnie sprawdza się na stopy, na twarz nie polecam, bo zawiera parafinę. Olej z czarnuszki oraz arganowy to najlepsze, co możemy dać nasze skórze, ale tylko aplikowane na mokro! Grecką serię Organique uwielbiam... Rozpływam się na samą myśl!
OdpowiedzUsuńOdkrywam dopiero te oleje, ale wszędzie czytam o nich same wspaniałości, liczę więc, że i ja tego doświadczę na swojej skórze :)
Usuńsame rarytaski <3 lakiery essie boskie <3 idealne na wiosné i lato
OdpowiedzUsuńwiosna i lato to mój czas, trzeba korzystać z tych pięknych chwil na maksa :)
UsuńGrecja w pudełku mnie mocno zaciekawiła :D
OdpowiedzUsuńjest boska, zaufaj mi :)
UsuńMięta i lawenda cudne! :)
OdpowiedzUsuńWiosenna łąka w najlepszym wydaniu :)
Usuńlakiery :P Organique wiesz, że kocham a marokańskie kosmetyki znam już trochę :)
OdpowiedzUsuńWiem, wiem Martuś o Twojej miłości do Organique, ja z nimi dopiero się poznaję :)
UsuńOh, Beyond Cozy :D Gdzie zamawiałaś?
OdpowiedzUsuńwww.nocanka.pl
UsuńPolecam :)
Dzięki ;) na pewno zajrzę :)
UsuńAch zazdroszczę Ci tych marokańskich smakołyków :) Na grecki peeling z Organique też się ostatnio skusiłam - pięknie pachnie. Natomiast Beyond Cozy muszę kupić, bo tak jak Ty wzdycham do niego od dłuższego czasu.
OdpowiedzUsuńŻółty lakier ciężko znaleźć dobrej jakości. Daj znać czy Ci się udało ;)
Maroko dopiero odkrywam, ale liczę na dłuższą znajomość z tymi cudeńkami :)
UsuńBeyond cozy jest absolutnie piękny, cieszę się, że go wreszcie mam :)
Dam znać, czy żółtek jest przyjemny w obsłudze, bo, że kolor piękny to nie ulega wątpliwości :)
Piękne nowości :) essie blanc i beyond cozy mam u siebie. Co do first timer i boxer shorts to na oba miałam chrapkę, ale jakoś tak po namyśle zamówiłam topless&barefoot i turqoise&caicos :)
OdpowiedzUsuńDaga, no wszystkiego mieć nie możemy :) Ale powzdychać do pięknych kolorków zawsze można *-*
UsuńSame wspaniałości:)
OdpowiedzUsuńNa wiosnę nie może być inaczej :)
UsuńŚwietne nowości, szczególnie lakiery Essie i produkty Organique ;)
OdpowiedzUsuńEssiaki zawsze robią wrażenie hehe :P Mają chyba w sobie tajemną moc przyciągania :)
UsuńSame cudeńka, Szpileczko :)
OdpowiedzUsuńEssiaki są piękne, co do jednej sztuki. Żółtka z Paese mam i na moje jest całkiem milutki w obsłudze. Ciekawa jestem Twoich wrażeń!
Grecję w pudełeczkach sprawię sobie i ja, a co! Po takim opisie nie mogłabym odpuścić sobie tej przyjemności :)
Na wiosnę trzeba się postarać i korzystać z uroków tej niesamowitej pory roku :)
UsuńMam nadzieję, że i mnie żółta emalia nie sprawi kłopotów w obłudze, liczę na dużo słońca na paznokciach tej wiosny :D
Grecja jest obłędna - zaufaj mi Magda :)
Świetne kolory essie :), ja wczoraj skorzystałam z promocji na essie w superpharm i skusiłam sie na fiji i status symbol
OdpowiedzUsuńEssiaki są prześliczne, najbardziej chyba mi się podoba come here :D
OdpowiedzUsuńTe produkty od Organique mnie ciekawią najbardziej!
OdpowiedzUsuńŚliczne masz te Essiaki a ja muszę się w końcu wybrać do Organique :) szkoda, że Cię wczoraj nie było :/
OdpowiedzUsuńAle te Essie pięknie ze sobą wyglądają! Mam zamiar nie długo skusić się na First Timer. Niby za zielenią nie przepadam, zwłaszcza na paznokciach, ale ta to taka zieleń miętowa, bardzo orzeźwiająca :) A do Organique mnie ciągnie, oj ciągnie! ;)
OdpowiedzUsuńcudne lakiery <3 też ostatnio sporo Essie mi przybyło, m. in. Boxer Shorts :D
OdpowiedzUsuńNa bogato ^.^
OdpowiedzUsuńchyba czas zaopatrzyć się w lakiery Essie :) odcienie first timer i boxer shorts są cudowne!
OdpowiedzUsuń