niedziela, sierpnia 26, 2012
Jak pachnie wieczność?
Uwielbiam zapach Eternity (Calvin Klein), od lat na półeczce stoi butelka z tym zapachem, jak się kończy obowiązkową kupuję nową, jest ze mną od wielu lat i mimo, że różne perfumy przewijały się przez moją łazienkę TEN flakon zawsze ma swoje miejsce. Ostatnio dołączył do niego żel pod prysznic o tej samej nucie. To mój pierwszy taki żel i wiecie co? Jestem pod wrażeniem :)
Żelu stosuje odrobinę, zapach który się roztacza jest intensywny i przepięknie otula całe ciało.
Na pewno nie na co dzień, ale od czasu do czasu fajnie rozpieścić w ten sposób swój zmysł powonienia :) To takie moje małe SPA zamknięte w tubce.
Na skórze zapach pozostaje naprawdę długo, więc jest to fajna alternatywa w
ciepłe dni, gdy nie chcemy używać intensywnych perfum, a jednak chcemy
ładnie pachnieć. Nie wysusza skóry, jest wydajny, wystarczy odrobina żelu na myjkę i z pewnością całe ciało będzie czyste i pachnące :D
A jak to jest z Wami? Używacie 'perfumowanych' żeli pod prysznic?
Czy jest jeszcze ktoś kto lubi takie stare zapachy jak Eternity? Dla mnie to klasyk, który ciągle pachnie bosko :)
