środa, października 03, 2012
Olejek arganowy w żelu od Yves Rocher
Żele pod prysznic i mydła w kostce to produkty, które często zmieniam i nawet jak pojawi się jakiś ulubieniec to i tak jego żywot jest dość krótki i właściwie rzadko produkt do mycia ciała zagościł u mnie na dłużej niż dwa - maksymalnie trzy zużyte opakowania.
W ostatnim czasie głównie testuję te naturalne produkty do mycia ciała, więc w najbliższym czasie przedstawię Wam jeszcze kilka mydeł i żeli, które goszczą w mojej łazience. Dzisiaj na tapecie Żel odżywczy z olejkiem arganowym Yves Rocher.
Żel zawiera Ecocert, nie zawiera barwników, parabenów, a ponad 99% składników jest pochodzenia naturalnego. Zapowiada się dobrze :)
Żel jest wydajny, 200 ml starczyło mi na około 3,5 tygodnia codziennego używania. Dobrze się pieni, aczkolwiek piana nie jest kremowa, jak to bywa w przypadku żeli z SLSami. Nie wysusza skóry. Pachnie dość przyjemnie, świeżo, jednak zapach nie należy do moich ulubionych, na szczęście szybko ulatnia się, więc nie drażni nosa. Opakowanie poręczne, butelka wygodna, ale zamykanie koszmarne, plastik z którego zrobiona jest nakrętka jest strasznie twardy, kiedy już ręce są mokre otwarcie go jest niezłym wyzwaniem.
Wszystko jest niby w porządku, ale żel nie zrobił na mnie większego wrażenia, krzywdy nie zrobił, ale dobrze też nie, więc nie kupię go ponownie :D
To moje drugie podejście do Yves Rocher. Na razie ostatnie. Poszukam swoich BIO kosmetyków na półkach u konkurencji :)
Jeżeli macie swoje ulubione naturalne żele i mydła dajcie znać w komentarzach, chętnie spróbuję czegoś o ślicznym zapachu - lubię świeże i owocowe nuty. Czekam na Wasze propozycje :)
Teraz zachwycam się mydełkiem z L'OCCITANE z masłem shea. To produkt, który w mojej mydelniczce zagości na pewno na dłużej.

