środa, września 19, 2012

Mydła organiczne

Mydło organiczne - Yves Rocher
 


Lubię mydła w kostce. Ostatnio używałam sobie przez całe 4 dni mydła kokosowego z kostce z Yves Rocher. A dlaczego tylko cztery dni? Bo tylko na tyle starczyła ta kosteczka. Byłam w szoku jak strasznie niewydajne jest to mydło.

 
Zarówno kokosowa, jak i malinowa wersja mydełka pienią się znakomicie. Pachną przyjemnie, ale bez szału :P Kokos jakoś tak niewyraźnie, właściwie nijak, a malina nieco sztucznie. 

 
Mają kwadratowy kształt, więc na początku niewygodnie się ich używa. Ale znikają błyskawicznie, że właściwie nie ma to większego znaczenia :P


Nie zauważyłam żeby wysuszały skórę. Jeżeli mam być szczera, to niczego nie zdążyłam zauważyć, a mydeł już nie mam :D


Była to bardzo krótka, czysta przygoda z organicznymi mydłami z Yves Rocher. Raczej się więcej z nimi nie spotkam, bo w moim odczuciu 8 zł za mydło, które starcza na 4 dni to lekka przesada.



To był mój pierwszy raz z tą firmą, niezbyt udany. Ale słyszałam wiele dobrych opinii o produktach tej firmy, więc może jeszcze dam im drugą szansę :)

34 komentarze:

  1. Miałam limitowaną edycję z mandarynką. Też szybko się skończyło. Ogólnie byłam nawet zadowolona, ale nie z taką cenę.

    OdpowiedzUsuń
  2. 4 dni? aż trudno uwierzyć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolę mydełka w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie używam cynamonowego mydełka własnej roboty, które moja siostra przywiozła mi z Krety. Cudowne, szkoda, że u nas takich nie ma:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie mydło własnej roboty to musi być coś fajnego.

      Usuń
  5. osobiście też wolę mydła w płynie są szybsze w użytku i jakoś lepiej mi służą. No i jak faktycznie taka kostka starcza na 4 dni to to już przesada zdecydowanie nie dla mnie chociaż ta malina kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie malina też kusiła, ale uwierz, że nic w niej szczególnego.. :/ Zwykłe mydło.

      Usuń
  6. tych nie znam, ale ostatnio (czyt. od kilku miesięcy) stosuje mydełka w kostce :> przyjemne składy stosuje na buźkę :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie szukam czegoś do mycia twarzy. Jakie mydełko polecasz?

      Usuń
    2. O właśnie,też jestem zainteresowana!

      Usuń
    3. najczęściej to mam I Coloniali, a aktualnie miodowe L'occitane :> ale co rusz coś tam wynajdę co by nudno nie było :D

      Usuń
    4. Nie miałam jeszcze nic z I Coloniali, czuję się skuszona, już sobie szybko poczytałam i chce to :> Dzięki! :)

      Usuń
  7. Hm.. wyglądają fajnie:) Ale faktycznie 4 dni to wręcz śmieszne:D.

    Kiss

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam tego mydełka, ale mam w płynie do rączek fajne ślicznie pachnące wanilią :) mój mały kuzyn zawsze chce myć rączki TYM mydłem :P bo potem mu ładnie pachną rączki hahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię waniliowe kosmetyki :) Może dam temu YR jeszcze szansę :)

      Usuń
  9. ale fajne mydło..;)
    ale 4 dni? ciężko w to uwierzyć ;)

    http://free-to-be-myself-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę 4 dni. Używały go dwie osoby.

      Usuń
  10. O tak peeling ma fajny zapach :) I po dwóch użyciach go polubiłam ale wczoraj dostałam jeszcze peeling solny ze współpracy więc najpierw jego dobrze przetestuje ;)

    Jestem stałą klientką YR - znajdziesz u mnie kilka recenzji ich produktów ;)
    Aż się dziwię, że mydełko jest aż tak niewydajne ;) Jednak do mycia ciała zdecydowanie wolę żele :)

    OdpowiedzUsuń
  11. 4 dni? żartujesz? no nieźle :D ja kiedyś używałam tylko mydeł do kąpieli, teraz są tylko żele, których kiedyś nie znosiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja używam mydeł w kostce i żeli. Na zmianę :>

      Usuń
  12. 4 dni? Masakra! aż z ciekawości muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  13. 4 dni tylko? mega szybko.. ja moich Lushowych czasem wykończyć nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lushowych jeszcze nie próbowałam. Wszystko przede mną :D

      Usuń
  14. miałam mydło malinowe i już do niego nie wróciłam. U mnie wręcz przeciwnie, starczyły na bardzo długo, ale wogóle nie myły ;) W YR uwielbiam żele pod prysznic i do kąpieli. Zimą bardzo lubię malinę, bo pachnie i wygląda jak prawdziwy, gorący sok z malin domowej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię YR i lubię ich mydełka :) polecam także zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem nowa blogerka, wiadomo ze poczatki sa trudne. Postanowilam zorganizowac na poczatek rozdanie a w nim do wygrania bizuteria BIK BOK. Slyszalas o tej marce? Jesli nie to zapraszam na www.bikbok.com do zapoznania sie z ich asortymentem. Sklep ten jest niestety niedostepny w Polsce, ale jako ze mieszkam w Norwegi chce Was udostepnic conieco.. z tad pomysl na konkurs :)
    Serdecznie zapraszam
    Creamyful <3

    OdpowiedzUsuń
  17. To faktycznie przesada. Ja tam nigdy mydeł w kostce nie lubiłam, nie lubię tego że się tak rozmiękczają i paćkają wszystko wokół ;/ do tego nie podoba mi się jak działają na skórę

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana nominowałam Cię do So Sweet Blog Award ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję uprzejmie, ale ja już byłam nominowana i słodki wpis już zrobiłam :)
      Mimo to dziękuję za nominację :)

      Usuń
  19. o matko ! taka kosteczka na 4 dni, masakra po prostu :O

    OdpowiedzUsuń
  20. Te mydła znikają w takim tempie jak butelki z wodą.... Są strasznie niewydajne. Raczej nie opłaca się wydawać 8 zł.

    OdpowiedzUsuń
  21. 4 dni - śmiech na sali ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. tez używam takich mydełek ;)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie uzywałam tych mydełek, ale czas najwyzszy sie skusic ! :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Copyright © 2017 różowa szpilka