wtorek, października 23, 2012

Mydło do twarzy z L'Occitane

Właściwie od niedwana myję twarz/zmywam makijaż mydłem w kostce. Wcześniej stawiałam na  żele do mycia twarzy i płyny micelarne. Mydełko z masłem shea okazało się fajną alternatywą dla kosmetyków które wcześniej używałam, właściwie to wygrało tą bitwę. Zostaje ze mną na dłużej!
A mowa o mydełku z masłem shea L'Occitane. 


Kosmetyki francuskiej firmy L'Occitane do tanich nie należą, mydło za ponad 30 zł raczej nie zachęca do zakupu, ale proszę, niech ta wysoka cena Was nie zrazi do tego produktu. Absolutnie naturalny skład, jak i naprawdę duża wydajność z całą pewnością rekompensują wysoką cenę. To najdelikatniejsze mydło z oferty firmy. Można nim myć nawet niemowlaki, a że chciałabym aby moja buźka była tak delikatna, jak pupka niemowlaczka to używam go systematycznie :)


A skład? Fantastyczny. Mydło zawiera aż 8% masła shea. Co to jest właściwie za masło? Wiecie? Znalazłam info na stronie L'Occitane skąd bierze się to osławione masło: Z suszonych i kruszonych orzechów masłosza uzyskiwana jest pasta, która później musi być jeszcze przez długi czas ręcznie ugniatana, aby powstało masło shea (karite) - wyjątkowo odżywiające i chroniące skórę. W Afryce, gdzie wieje pustynny, gorący i suchy wiatr, kobiety i dzieci chronią skórę właśnie masłem shea, znanym wszędzie ze swoich niezwykłych, pielęgnujących właściwości. Oprócz masła karite jest również śmietanka kosmetyczka, wyciąg z lilii wodnej i melisy.  



Mydło jest niesamowicie wydajne, kostka starczy spokojnie na 3 - 4 miesiące mycia twarzy. Świetnie się pieni, dwa namydlenia i makijaż całkowicie znika. Z makijażem oczu również sobie radzi, ale oczy trzeba mocno zamykać, bo w innym przypadku nieco szczypie. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest płyn z biodermy do zmywania oczu, z resztą makijażu to mydełko radzi sobie doskonale.



Polecam dla wrażliwców, dla lubiących delikatne zapachy i właściwie dla każdego, bo mydełko jest genialne i na pewno każdy będzie z niego zadowolony :>

18 komentarzy:

  1. nie miałam, ale nabrałam chęci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam to mydełko i też je uwielbiałam, choc nie odważyłam się myc nim twarzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale zgodnie z informacją na opakowaniu to jest właśnie mydło do twarzy :)

      Usuń
  3. Właśnie pod koniec tygodnia wybieram się na zakupy i czaję się na to mydełko:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze no Gosiu :D aż chyba odwiedzę ich sklep :P Ty zawsze mnie na coś kusisz:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie :) Dodam je do mojej chciejlisty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie jestem przekonana do mydeł w kostce zazwyczaj używam tych w płynie jednak te w kostce mogą dodatkowo zdobić :) jednak jako mydło do twarzy wydaje się baaaardzo ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię mydełka w kostce i zawsze jakieś się znajdzie w mojej łazience :)

      Usuń
  7. Kusisz! Naprawdę zaciekawiłaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja lubię mydełko sobie na twarz nakładać :> jakkolwiek to brzmi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam te mydełka:) cudowne;) zgadzam się z recenzją:*

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo, bardzo ciekawe to mydełko, będę się musiała za nim rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  11. też mam to mydełko :) i potwierdzam, pięknie pachnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Szpileczko, widzę ze L'occitane bryluje w dzisiejszych postach :) kusicie dziewczynki, kusicie :)
    Póki co sie powstrzymam, ale w przyszłości podejrzewam ze ulegne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę pokusić trzeba :> A co! :P

      Usuń
  13. Jeszcze nie używałam, ale może, może...

    OdpowiedzUsuń
  14. ja wlasnie tak jak ty uzywasz tego mydelka uzywalam mydla Dove rowniez sprawdza sie swietnie :):)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Copyright © 2017 różowa szpilka