sobota, listopada 10, 2012

Berlin i moje zakupy w DM :)

W tym tygodniu razem z Obsession udałyśmy się na małą wycieczkę do Berlina. 
To był fantastycznie spędzony dzień,  oprócz zakupów udało nam się zobaczyć choć 'kawałek' miasta, zjeść pyszną, prawdziwie włoską pizze, przekonać się, że w Berlinie jest genialna komunikacja miejska, a miasto jest przyjazne, bardzo klimatyczne i zgodnie stwierdziliśmy, że musimy tam wrócić. 

Zakupy w DM były na pewno najmilszą częścią naszej wyprawy, a co udało mi się przywieźć serwuje poniżej :) 

Pod prysznic
Żele pod prysznic i pianka do mycia ciała Balea.


Dzisiaj już wiem, że pianka jest rewelacyjna, żałuję, że kupiłam tylko jedną.

Pielęgnacja twarzy
Do koszyka też trafiły dwie maseczki Balea i krem pod oczy oraz żel do mycia twarzy z mojej ulubionej Alverde.


Pielęgnacja dłoni
Duży zapas kremów do rąk. 
Z takim arsenałem zbliżające się mrozy mi nie straszne :)


Pielęgnacja włosów
Szampony, odżywki, maski i serum na końcówki.

Seria z amarantusem Alverde- szampon i odżywka. 
Maska i serum na końcówki włosów z awocado- Alverde


Moja ulubiona seria - morela i kwiat cytryny.
Szampon, odżywki, maska.


Lakiery do paznokci P2 -  trzy kolory. Kupiłam też zmywacz z tej firmy, ale gdzieś zniknął do zdjęć :)
W koszyku znalazł się rówież korektor z Maybelline Anti-Age - wersja ciemniejsza, z odcianiami żółtymi (jeszcze niedostępny w PL) i eyeliner w żelu w kolorze gold black, którego również jeszcze brak  PL. Zobaczymy jak się sprawdzą.


Kupiłam również dwa przecudnie pachnące truskawkami mydełka z Alverde, balsam z limitowanej serii z pigwą, jeżyną i masłem shea Alverde, pomadkę Balea oraz peeling z kwiatem lotosu i kokosem Alverde.


Ostatecznie zakupy uważam za udane. Teraz nie pozostaje nic innego jak testować i rozkoszować się tymi cudeńkami :) O wszystkim będę Was informować na bieżąco.

I jak moje zakupy Wam się podobają? :) 

Przyjemnego sobotniego popołudnia Wam życzę.

37 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tej pielęgnacji do włosów z Alverde:) nigdy nic od nich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterrę bardzo lubię, liczę, że Alverde też mnie nie zawiedzie :)

      Usuń
  2. super zakupy! zazdroszczę Wam takiej fajnej wyprawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wyprawa była super, to fakt :)

      Usuń
  3. Spore zakupy!! ; ) Szkoda, że nie ma wszystkiego w Pl ;D

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będzie, pewnie tak nie będzie kusić :P

      Usuń
  4. Też chcę!!! *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. zasalałaś nie ma co :D
    pianka zaiste super ale truskawkowa do granic możliwosci :D
    ej! a te odżywki do włosów to są bez czy ze spłukaniem? :> bo pod Twoim wpływem zgarnęłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszystkie odżywki spłukuję :)
      Podejrzewam, że nie spłukane zbyt mocno obciążą.
      Narazie jeszcze nie czytałam o nich szczegółowo, jak rozkminie to dam znać :>

      Usuń
    2. to czekam :>
      muszę Ci powiedzieć że większość zdobyczy zamknęłam w kartonie by zużyć w pierwszej kolejności resztki zalegające w łazience :D
      w ruch poszły jedynie lakiery, zmywacz, truskawa i sztyft mandarynkowy, który jest SUPER :]

      Usuń
    3. Ja częściowo zamknęłam w kartonie, częściowo pomiziałam się w celu sprawdzenia :)
      Lakierek przetestowałam i zmywacz, który jest świetny, no i pianka hmm truskawa rządzi :D
      A mandarynka jest super, to fakt, ale ta zielona pomadeczka z Balea pachnie obłędnie :>

      Usuń
  6. ale poszalalas,zele z Balea mam te same :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie pianka rządzi :D

      Usuń
  7. bardzo ciekawi mnie ta drogeria i żałuję, że u nas jej nie ma :( pianka wydaje się całkiem ciekawa ahhh... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zakupy. Chyba będę musiała się przejść do Czech w poszukiwaniu tej pianki, ponieważ brzmi niezwykle kusząco. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybciutko idź i kup więcej, bo to limitka :)

      Usuń
  9. oo dużo tego ;)
    super zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. eyelinery w żelu maybelline są super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cudowne zakupy! Zazdroszczę!! :) Chciałabym wypróbować tą piankę, ale znając życie, jak będę w lutym w Pradzie już jej nie będzie..

    OdpowiedzUsuń
  12. następnym razem weźcie mnie ze sobą ;) jestem całkiem niezłym przewodnikiem po Berlinie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już teraz wpisuje Ciebie na listę, bo Berlin absolutnie mnie zaczarował, chciałabym tam jechać znowu :)

      Usuń
    2. A mnie, mnie :) Plis :) Co prawda nie mam nic do zaoferowana poza towarzystwem ;))

      Poszalałyście z tymi zakupami :) Super!

      Usuń
  13. Ile wspaniałości !!! :)

    masz super bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Balea pysznie wygląda ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balea jest smakowita, to fakt :P

      Usuń
  15. Szkoda, że u nas tego nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i dobrze, można sobie wycieczkę zrobić :>

      Usuń
  16. jej, chcialabym to wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że u nas te produkty nie są dostępne :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Aaaale Ci zazdroszczę, ale tak cholernie mocno!
    Kremy do rąk, mydełka, żele...ah, zdaj relacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że zdam relację :)
      Z przyjemnością :P

      Usuń
  19. Przyznam, że nie znoszę Berlina. To chyba najbrzydsze miasto jakie w życiu widziałam. Ale zakupy fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. oj pozazdroscic takich swietnych zakupow ! ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Copyright © 2017 różowa szpilka