Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the balm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the balm. Pokaż wszystkie posty
Szpilka szczęściara!

środa, kwietnia 24, 2013

Szpilka szczęściara!

Dzisiaj listonosz zapukał do mych drzwi, wywołał tym uśmiech na mojej buzi, przyniósł absolutnie super fajną paczkę od Kasi z bloga Sweet&Punchy. Wygrałam nagrodę główną u niej w rozdaniu! Strasznie się cieszę, dziękuję Tobie Kasiu raz jeszcze (:*), nagrody są niesamowite, trafiły w mój gust, wszystko już obczaiłam, pomiziałam - jest bosko :)

Same zobaczcie co dostałam. Szczęściara ze mnie, co? sese :]

Paletka TheBalm - Shady Lady



Tusz do rzęs - Loncome - Hypnose - Doll Eyes *-*


Kredka Jumbo - Sephora w kolorze beige 



Cień MIYO w ślicznym fioletowym kolorze /nr 40/ oraz lakier marki Flormar / Supershine Miracle Colors




Masełko marki Revlon w kolorze LOLLIPOP / 075



Na koniec jeszcze zdjęcie grupowe :)




Boski bronzer - the Balm

czwartek, sierpnia 09, 2012

Boski bronzer - the Balm

Kolejny produkt firmy  the Balm, który podbił moje serce.
To rozświetlający bronzer - Betty - Lou Manizer


Bronzer zapakowany jest jak wszystkie produkty theBalm w urocze, okrągłe opakowanie, utrzymane w klimacie retro. Wykonane jest z solidnego plastiku, łatwo się otwiera i zamyka,  nic się nie zacina. W środku znajdziemy duże lusterko - za to plus, gdyż lubię produkty z lusterkiem :P


Bronzer jest dość twardy, zbity, przez co bardzo wydajny. Wystarczy naprawdę odrobina tego produktu aby uzyskać pożądane rozświetlenie z jednoczesnym lekkim przyciemnieniem kości policzkowych. Bronzer tworzy piękną, delikatną opaleniznę na policzkach i mieni się w kolorach miedzi i złota.


Trzeba nieco uważać z aplikacją tego produktu, bo jest naprawdę mocno napigmentowany. Ja zawsze nakładam go pędzlem ukośnym, takim większym do różu, po czym rozcieram go dużym, miękkim pędzlem niwelując ewentualne, zbyt mocne podkreślenie policzków.
Można z powodzeniem go stosować solo, bądź w towarzystwie różu. 


Bronzer nie tworzy plam, fajnie stapia się ze skórą. Jest trwały, wytrzymuje cały dzień w niezmienionej postaci.




Ten bronzer to cudo - moje ostatnie odkrycie, mój ulubienic, kwc :D
Dostępny jest jak wszystkie produkty theBalm z perfumeriach Marionnaud.

Cena - 61 zł.


HOT MAMA! Róż i już!

poniedziałek, lipca 30, 2012

HOT MAMA! Róż i już!

Mój ulubiony róż. W ogóle lubię róż. Bez różu to ani rusz :P

Dzisiaj na polikach gości Hot Mama - The balm.


Jakiś czas temu, tu pisałam Wam o pudrze firmy The Balm. A dzisiaj moja opinia o różu.


Hot Mama zapakowany tak samo jako puder, w uroczy kartonik, z małym lusterkiem. Świetnie nadaje się do podręcznej kosmetyczki, aczkolwiek róż jest tak trwały, że naprawdę nie wymaga poprawek w ciągu dnia.
Jest to odcień różowo - brzoskwiniowy, ciemno brzoskwiniowy. Róż jest dobrze napigmentowany, nie robi plam, a efekt nasycenia na policzkach można łatwo stopniować. W trakcie aplikacji nie pyli. Ma fajne, złote, rozświetlające wykończenie. Nie ma w nim drobinek, rozświetlenie jest w formie złotej tafli :P Efekt rozświetlenia jest naprawdę subtelny, więc zdecydowanie jest to kosmetyk, który można używać zarówno na dzień, jak i na wieczór.


Róż jest bardzo wydajny. Stosuję go kilka razy w tygodniu od kwietnia i zużycie jest znikome.
Cena ok. 50 zł.

Produkty tej firmy zdobyły moją sympatię na tyle, że kilka dni temu zakupiłam rozświetlający bronzer :D

Minusem jest dostępność kosmetyków tej firmy. W Poznaniu są tylko w perfumerii Marionnaud.

Ja jestem fanką kosmetyków The balm. 
Czy Wy też je lubicie? 



Sexy Mama - The Balm

środa, czerwca 27, 2012

Sexy Mama - The Balm


Oto sprawca dzisiejszego posta - puder transparentny firmy The Balm - Sexy Mama




Muszę się przyznać, że do zakupu zachęciło mnie szczególnie opakowanie, uważam, że jest genialne, fajny różowy kartonik z rysunkiem w stylu retro - zdecydowanie mnie przekonuje. Kartonik zamykany jest na magnes, a w środku ma lusterko, idealne do ewentualnych poprawek :)
Dla dziewczyn, które nie znają kosmetyków tej firmy - puder jest po prawej,  a róż po lewej stronie na zdjęciu poniżej ;P
Prawda, że opakowania są urocze?


Dzisiaj na tapecie puder sexy mama

Jest to transparentny matujący puder bez talku i parabenów. Więc dla mnie od początku duży plus za skład. 
Mam cerę z tendencją do przesuszania na policzkach i niestety świecenia w strefie T, puder świetnie radzi sobie z matowieniem tej strefy oraz nie podkreśla suchych skórek. 
Na codzień potrzebuję również lekkiego krycia, puder go nie zapewnia, więc nakładam go na podkład - aktualnie używam Revlon - photoready. Puder dobrze dopasowuje się do odcienia skóry, nie bieli jej, nie zmienia też koloru, nie zapycha, nie ma zapachu, który drażniłby nos podczas aplikacji. 
Jest to jeden z lepszych pudrów które używałam.
Do pudru nie jest dołączony aplikator, ale czy ktokolwiek by go używał? ;>
Puder nie pyli podczas nabierania go z opakowania, jest dość zbity, wydajny - stosuje go od ponad 2 miesięcy i zużyłam może 1/3 opakowania. 
Puder kosztuje ok. 50 zł

W skali od 1 do 5 otrzymuje ode mnie mocną 5kę!

A czy Wy moje drogie znacie produkty The balm? 
Lubicie je? 

Róż tej firmy również zdobył moje uznanie, ale o tym jutro.

Pozdrawiam Was serdecznie.

Gosha



The balm - puder i róż - i już! :)

wtorek, maja 01, 2012

The balm - puder i róż - i już! :)

Używam od jakiegoś czasu kosmetyków firmy The Balm - a konkretnie jest to róż i puder. 



Jestem zachwycona tymi produktami i od pierwszego użycia zdobyły moją sympatię. Jeszcze trochę testów i przedstawię Wam moją opinię o o Sexy i Hot Mama :)

A Wy znacie te produkty? Lubicie? :o)

Copyright © 2017 różowa szpilka