poniedziałek, marca 19, 2012

Podkłady - recenzja

W ostatnim czasie używałam trzech różnych podkładów do twarzy, przedstawię Wam poniżej moje wrażenia.

Recenzja będzie dotyczyła podkładów:
- Estee Lauder - Double wear - Stay in Place, SPF 10
- Clarins - Teint Eclat Mat. Trully Matte Foundation Light Reflecting SPF 15 (Oil free)
- Revlon PhotoReady SPF 20

Mam cerę mieszaną - są miejsca gdzie skóra jest normalna i te, gdzie skóra jest tłusta, niestety mam cerę z problemami :(



Zacznę od Estee Lauder. 

Cena wysoka - standardowo 169 zł (jeżeli ktoś chce zakupić ten podkład to proponuję poczekać na promocje, np. w perfumerii Sephora -20%- 30%)
Podkład jest w  szklanej butelce, bez pompki, należy 'wylać' odpowiednią ilość produktu, co utrudnia jego aplikacje i trzeba uważać żeby za dużo nie wyleciało z butelki. 
Jak dla mnie bezzapachowy, konsystencja dosyć gęsta.
Podkład ciężki, dosyć 'tępy', jednak umiejętnie nałożony nie tworzy efektu maski.
Plusy:
Jest trwały, dobrze wtapia się w skórę, dobrze matuje, kryje wszelkie niedoskonałości!

fot. mat. prasowe
Minusy:
Moją skórę wysuszył. Jest bardzo ciężki, zapycha pory, spowodował u mnie naprawdę dużą ilość zaskórników oraz inne nieciekawe wypryski na twarzy. Zniechęciło to mnie do tego podkładu skutecznie.
Mankamentem jest również fakt, że ciężko ten podkład zmyć z twarzy.

Moje pierwsze wrażenie było naprawdę 'wow', jednak po kilkunastu dniach stosowania przekonałam się, że to nie jest podkład dla mnie.A szkoda!


Clarins

Cena - 135zł (nieco tańszy, ale nadal drogi)
Podkład jest w wygodnej tubce, wyciskany. Spróbowałam trzech różnych odcieni, każdy dobrze wtopił się w skórę, jest to nieco dziwne, ale tak właśnie było!
fot. mat. prasowe

Delikatny, ładny zapach. Kremowa, powiedziałabym nawet, że satynowa konsystencja, łatwo się rozprowadza. Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne, choć krycie zdecydowanie słabsze niż Estee Lauder - Double wear. Kolejny podkład, który po kilku aplikacjach wysuszył moją skórę, podkreślał wysuszone skórki, co nie wyglądało estetycznie. Łatwy w zmywaniu.
Moja koleżanka również używała tego podkładu i choć ma zupełnie inną cerę od mojej, bo delikatną, normalną, w kierunku do suchej też nie była zadowolona z tego podkładu. Przy używaniu silnie nawilżającego kremu do twarzy również wysuszył jej policzki.

Revlon

Cena - 70 zł (w internecie można kupić go już za 35 zł)
Wygodne, szklane opakowanie z pompką. Zapach - neutralny. Fajnie się rozprowadza, nie pozostawia smug. Krycie jest średnie, podkład sprawdza się lepiej wiosną, niż zimą, z tego względu, że zalicza się on raczej do tych lżejszych. Skóra po nałożeniu jest ładnie rozświetlona, promienna, a po nałożeniu pudru w kamieniu efekt ten jest mniej widoczny. Więc można efektem rozświetlenia nieco regulować :) Podkład zdecydowanie nie tworzy efektu maski, nie zapycha, nie powoduje wysuszania skóry. Nie wtapia się tak dobrze jak podkład Clarins, ale po dobraniu odpowiedniego odcienia będzie ok! Zmywa się łatwo.
fot. materiały prasowe



Moja skóra potrzebuje nieco mocniejszego krycia niż oferuje PhotoReady, więc będę nadal szukać podkładu idealnego. 
Choć w wyścigu tych trzech podkładów wygrywa Revlon!

Mam nadzieję, że moja recenzja przydała się Wam. W przypadku pytań proszę o kontakt.

Pozdrawiam.



3 komentarze:

  1. Z Revlon mam, a właściwie miałam CS, bo się kończy. Używałam go w okresie zimowym i na pewno na przyszłą zimę kupię go jeszcze raz :) Zastanawiam się nad tym Photoready i chyba go obadam w Douglasie :)
    Dodaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazje używać kilka razy CS, wg. mnie jest jeszcze cięższy od Estee Lauder, trudno się go rozprowadzało, nie przypadł mi do gustu... PhotoReady jest godny polecenia :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Ja polecam Bourjois Flower Perfection. Sama przymierzam się do zakupu pełnowartościowej buteleczki, bo na razie mam tylko próbki :) Ale jest super! Fajnie kryje i trzyma się długo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Copyright © 2017 różowa szpilka