środa, lutego 13, 2013

Organiczne serum do twarzy

To moje małe odkrycie kosmetyczne początku 2013 r. Kosmetyk naturalny, oparty w 98% na składnikach pochodzenia roślinnego, organicznych ekstraktach i olejach z zimnego tłoczenia. A to wszystko z zimnej Syberii. Mowa o Organicznej emulsji do twarzy (do 35 lat). Ja jestem zachwycona i postanowiłam dłużej nie czekać z recenzją :)

Emulsja ma genialny skład, na pierwszym miejscu  znajdziemy wodę z ekstraktem z dzikiej róży Daurska, która zawiera dużo witaminy C, a ta jak wiadomo sprawia, że skóra jest rozjaśniona, napięta i wygląda młodo. Dalej w składzie są rośliny, których w naszym kraju raczej nie znajdziemy, m.in. szczodrak krokoszowaty, moroznik bajkalski, bylica arktyczna, płucnica śnieżna. Kolejne, już nam nieco bliższe: jałowiec, który poprawia krążenie, szałwia, rokitnik, poprawiający wygląd skóry i dzialający odżywczo. Same roślinne dobra. Sztucznych konserwantów brak. Pod koniec składu jest Xantan Gum, to bezpieczny zagęstnik, który jest dopuszczony nawet do środków spożywczych. Jest też Benzyl Alkohol - alkohol aromatyczny, który pełni funkcję konserwującą oraz spełniające to samo zadanie kwasy Benzoic i Sorbic Acid.


Serum zapakowane jest w szklaną buteleczkę z pipetą. Aplikacja emulsji przy pomocy tej długiej, szklanej rurki w tym przypadku do najłatwiejszych nie należy. Mam wrażenie, że producent nie do końca przetestował funkcjonalność takiego dozowania. Konsystencja jest dość rzadka, a wydobycie/zassanie kilku kropel tej emulsji jest sporym wyzwaniem. Mnie często brakuje cierpliwości i po prostu przechylam buteleczkę i wylewam trochę białego serum.


Emulsja pachnie niezwykle delikatnie, rozprowadza się dobrze, szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy. Używam jej codziennie rano i wieczorem. Przy regularnym stosowaniu wystarczy na około 2 miesiące. Za cenę 26 zł to niewielki wydatek, a działanie świetne. Nawilża, lekko napina skórę, nie zapycha. Producent zapewnia, że wspomaga działanie kremu. Naturalne składniki nasycają skórę w witaminy i aminokwasy. Zauważyłam również, że serum uspokaja skórę, która jest wyciszona i odżywiona. 


Muszę zaznaczyć, że emulsja nie zawiera parabenów, silikonów, produktów pochodzących z przerobu ropy naftowej i syntetycznych ekstraktów.To duża moc roślin zamknięta w niewielkiej 30 ml butelce. To początek mojej przygody z kosmetykami rosyjskimi, mam zdecydowanie ochotę wypróbować kolejne.




Ostatnio miałam problemy z niechcianymi wypryskami w okolicach żuchwy, nie wiem czy to było spowodowane, ale na szczęście zniknęło i to serum na pewno wspomogło ten proces.

50 komentarzy:

  1. Już od dawna mam na niego ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. w przedziale wiekowym jeszcze się mieszczę haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to szybko kupuj, bo kolejna jest od 35 do 50 :P

      Usuń
  3. o! coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za taką cenę warto wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie, planuję wypróbować więcej rosyjskich produktów do pielęgnacji twarzy, jak dotąd najwięcej mam tych do włosów, póki co jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a które do włosów polecasz?

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze kosmetyków z Rosji, ale już o nich gdzieś słyszałam. Zaciekawiłaś mnie ; )


    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. myślę o niej odkąd wspomniałaś o tym na FB, bardzo mi się spodobała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli flavo C już skończyłaś, to nie ma się nad czym dłużej zastanawiać :]

      Usuń
  8. płucnica śnieżna brzmi jaka jakaś straszna, śmiertelna choroba, która dziesiątkuje ;D

    planuję za jakiś czas zaopatrzyć sie w rosyjskie kosmetyki więc zapamiętam by wypróbować :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe - to tylko roślinki z tej zimnej krainy, muszą nazwą chociaż się bronić przed takim srogim klimatem :)
      Ja mam ochotę na szampony i odżywki baikal, naczytałam się o nich samych rewelacji.

      Usuń
    2. Boszzz ta to ma skojarzenia, w moim Lushu jakieś robale ostatnio widziała :P

      Usuń
  9. Już wpisałam na listę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Będzie moje! :-)))) Powoli szykuję się do zamówienia rosyjskich kosmetyków :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsród ich oferty jest dużo dobra, wybór szeroki, ceny przyjazne - pozostaje próbować :)

      Usuń
  11. O proszę:) kolejny punkt na wish liście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz coś jeszcze na liście z rosyjskich specjałów? :]

      Usuń
  12. Ale mnie zaciekawiłaś Szpileczko tym serum i w dodatku jeszcze zachęcająca cena!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to już działa, blogi to jedna wielka, ciągle aktualizowana pokusa :D

      Usuń
  13. Cena w porównaniu do składu jest cudownie niska, a jeśli jeszcze działa tak jak opisujesz to trzeba kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudownie niska, przez co cudownie kusząca :)

      Usuń
  14. Gosia :) Heidi dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedy i u mnie minęły wypryski, a wiem, że był spowodowane właśnie tym produktem, dopiero teraz mogę cieszyć się jego efektami i z każdym dniem lubię go bardziej i bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nim również z każdym dniem cieszę się bardziej, bo widzę, że im dłużej go używam, tym efekty sa lepsze.

      Usuń
  16. O kurcze, nigdy się nie zastanawiałam nad rosyjskim kosmetykami, ale ten jest na pierwszym miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam kosmetyki z praktycznymi atomizerami...tutaj pipetka zdecydowanie działa na korzyść kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ta pipeta niestety do wygodnych nie należy :/

      Usuń
  18. No to mnie zaciekawiłaś tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też czuję się zaciekawiona tym kosmetykiem. Któryś raz czytam o rosyjskich kosmetykach, które okazują się być KWC :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Strasznie mnie zachęciłaś! Cena nadzwyczaj niska. Szukam właśnie czegoś, co wyciszy moją skórę i pomoże jej w walce z niedoskonałościami ; ))

    OdpowiedzUsuń
  21. Kuszą te rosyjskie kosmetyki, kuszą

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem to jeden z lepszych rosyjskich kosmetykow i najlepszy z tych ktorych uzywalam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, zdecydowanie się zgadzam :)

      Usuń
  23. ostatnio czaję się na serum z rosyjskiego repertuaru, ale do cery tłustej i mieszanej z sklepu Kalina;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować, te rosyjskie kosmetyki potrafią zaskoczyć :)

      Usuń
  24. Hmmm, zjadło mój komentarz ;) Ale to serum jest na mojej liście zakupowej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to łobuz ten bloger - zjada komentarze :P

      Usuń
  25. O, a gdzie można kupić coś takiego? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No właśnie, gdzie można kupić? Z tym że dla mnie z tego drugiego przedziału wiekowego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zamawiałam rosyjskie specyfiki ze strony http://kalina-sklep.pl/ i http://bioarp.pl/
    W przypadku tego pierwszego wysyłka była błyskawiczna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. O ja też planuję je kupić aż się boję wchodzić na stronę sklepu z rosyjskimi kosmetykami tyle mnie rzeczy kusi;p

    OdpowiedzUsuń
  29. Gosiu, zdradzisz w jakim programie obrabiasz zdjęcia? Bardzo mi się podoba ta estetyka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Magduś :*
      To nie może być inny program jak photoshop :)

      Usuń
    2. Łeee, myślałam, że w czymś prostszym, PS nie na moje umiejętności i nerwy ;)

      Usuń
    3. Zobacz sobie ten program, jest bardzo prosty
      http://www.fotor.com/



      Usuń
  30. Mam i bardzo lubię to serum :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Szukałam właśnie tej recenzji:) No to idzie na listę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Copyright © 2017 różowa szpilka