wtorek, października 22, 2013

Soap&Glory na śniadanie

Dzisiaj będzie krótko i różowo. Pełen zachwyt. Choć ten peeling, a mowa o ździeraku Soap&Glory Breakfast scrub jest ze mną dość krótko, więc i na recenzję za szybko, ale po prostu muszę się z Wami podzielić swoimi wrażeniami 'na gorąco'. 


Kosmetyki Soap&Glory wiadomo, że u nas, w PL są niedostępne, ale jeżeli tylko będziecie miały okazję zaopatrzyć się w jakieś różowe cudo tej marki to absolutnie, z całego serca polecam Breakfast scrub. Zapach jest tak obłędny, że najchętniej nagarnęłabym porcję słodkości na talerz i zaserwowała na deser :) Ale to wkońcu scrub, więc skupmy się na działaniu - delikatnie, ale skutecznie drobinki cukru złuszczają martwy naskórek, działanie bardzo fajne, choć mnie najbardziej urzekł zapach, który jest absolutnie obłędny! Otula nas słodka nuta waniliwo karmelowa, która wypełnia aromatem dokładnie całą łazienkę i zostaje tam jeszcze długo, długo po kąpieli. Kocham to! Skóra jest gładka, delikatnie nawilżona i pachnąca. Muszę się przyznać, że używam go częściej niż powinnam, ale oprzeć się nie sposób, bo odrobinę słodyczy, którą serwuje nam ten peeling jest fenomenalna, no i skutecznie poprawia nastrój :) Jesień z Soap&Glory mi nie straszna.
Znacie kosmtyki tej marki? Co oprócz peelingu jeszcze polecacie?




64 komentarze:

  1. Uwielbiam Soap&Glory i wpisuje ten scrub na swoja liste :)
    Od siebie moge polecic masło do ciała The Righteous Butter, Scrub Of Your Life i krem do rąk Hand Food! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisuję :) Na pewno spróbuję :) Dzięki!

      Usuń
  2. a ja wolę na kolację hehe peelingowanie to mój wieczorny rytuał
    marzy mi się kolejny peeling soap&glory i może jakieś masło? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masło też tak pachnie to muszę je mieć :) To jest obłęd!

      Usuń
  3. Niestety nie znam kosmetyków tej marki, a widać, po Twojej opinii, że są warte poznania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w przypadku tego peelingu znajomośćjest obowiązkowa :D

      Usuń
  4. O nie! Uduszę Cię Szpilciu! Mam straszną ochotę na ten peeling :) Ale póki co rozum musi wziąć górę - mam dwa scruby w zapasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zużywaj, dużo zużywaj. Na jesień zmienimy razem skórę na nową :D

      Usuń
  5. Choć nie przepadam za scrubkami to po Twojej recenzji mam ochotę wykupic bilet do UK i zakupić nawet kilka sztuk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe i to jest super myśl, weź jeden dla mnie, plisssss :)

      Usuń
  6. Chętnie bym go Ci podwędziła a moja skórka skosztowała go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile lubię się dzielić kosmetykami, to w przypadku tego peelingu jestem zachłanna, nie oddam :]

      Usuń
  7. Zapisałam go na liście moich chciejstw. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Tobie żeby szybko się zrealizowała :)

      Usuń
  8. z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezwykle apetyczny jak krówki to o każdej porze dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie znam tej marki, ale wręcz wzdycham do niej za każdym razem jak widzę ją u kogoś na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już teraz rozumiem te wszystkie zachwyty nad S&G, te kosmetyki naprawdę pachną obłędnie :)

      Usuń
  11. Nie znam, ale chcę :D Zdecydowanie chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. już do mnie leci cała paka kosmetyków Soap&Glory. Nie mogę się doczekać. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kuszący! Te drobinki, które w nim widać całkowicie się rozpuszczają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się pięknie rozpuszcza o otula ciało niezwykłym aromatem :)

      Usuń
  14. nie mogę się doczekać aż pozuzywam swoje zapasy i wreszcie nakupuję sobię Soapików, bo na razie tylko wzdycham i wącham sobie w sklepie.. ale zdrowy rozsądek zapazuje kupowac :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, nie podejrzewałam Ciebie o to :D Ale brawo :)
      Choć w przypadku tego peelingu nie opieraj się zbyt długo :)

      Usuń
  15. mam od nich masło i również pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakie dokładnie i jak pachnie? :)

      Usuń
    2. The Righteous Butter i to jest taki słodko-świeży zapach:)

      Usuń
    3. Słodko świeży?! To brzmi intrygująco :)

      Usuń
  16. Świetna etykieta :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawartość też świetna :D

      Usuń
  17. Nasłuchałam się o tych produktach na youtube i muszę w końcu sama spróbować :) Ponoć balsam do ust jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz peelingu mam jeszcze żel pod prysznic - też bardzo go lubię :) Balsamu do ust nie próbowałam :(

      Usuń
  18. Ja jestem zakochana w ich maśle do ciała!!!
    Miałam kiedyś wersję podróżną (50ml tubkę) - świetne działania, genialny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zazdroszczę <3 chciałabym coś od nich przetestować !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno na wszystko przyjdzie czas :)

      Usuń
  20. kiedyś miałam od nich masełko do ciała, działanie ok, ale rozczarowałam się zapachem, spodziewałam się takich doznań jakie Ty masz :-P a to które wybrałam pachnialo jak odpimpowana nivea , chętnie protestowała bym inne ich produkty, szkoda, że są średnio u nas dostępne :( scrub zapowiada się super, jestem peelingomaniaczką, więc rozumiem zachwyt :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz peelingu mam jeszcze żel pod prysznic, pachnie równie przyjemnie :) Jeżeli lubisz scruby to gorąco go polecam, polecam również peelingi P&R, to jedne z moich ulubionych :)
      A zapach w moim odczuciu też jest ważny, działanie to nei wszystk, wiec przy maśle będę czujna :D

      Usuń
  21. Muszę go kiedyś wypróbować! Ja uwielbiam ich masło do ciała Butter Yourself :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pachnie też tak obłędnie?:)

      Usuń
  22. Ubieranie kosmetyków w konotacje kulinarne to mój ulubiony zabieg marketingowy. Jeszcze muśnięcie retro stylem i mam ochotę zrobić K prezent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konrad - peeling jest obłędny, opakowania S&G urocze - K będzie zachwycona :)

      Usuń
  23. Mi te opakowania zawsze wydawały się kiczowate i przez to nigdy nie miałam ochoty na te kosmetyki, ale teraz skutecznie rozbudziłaś moją ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, peeling jest naprawdę obłędny, przy najbliższej okazji przekażę Tobie próbkę, przekonasz się na własnej skórze: )

      Usuń
  24. Wygląda bardzo ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapach musi być obłędny :) Zazdroszczę na całej linii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zapach rządzi, jestem nim absolutnie oczarowana :)

      Usuń
  26. po niezbyt miłych doświadczeniach z peelingiem w innej wersji miałam już się nie kusić na S&G ale tym znowu czuje się pokuszona:D

    OdpowiedzUsuń
  27. ale fajne opakowanie :) też zawsze używam peelingów częściej niż nalezy, nie mogę się oprzeć, lubię to drapanie i masowanie :P

    OdpowiedzUsuń
  28. też słyszałam o tej firmie i chyba w końcu skorzystam

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam od nich masł/krem do ciała i pachnie obłędnie. I już nabrałam ochoty na ten scrub!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nic nie miałam z tej firmy, ale już dużo o niej słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  31. przypuszczam, że gdyby były lepiej dostępne to chętnie wypróbowałabym coś od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja aktualnie mieszkam w Anglii, więc dostęp do ich kosmetyków mam bezproblemowy, przetestowałam jednak kilka i to nie moja bajka. Z peelingów miałam Flake Away i Scrub of your life, żaden nie spełnił u mnie swojego zadania. Chociaż muszę przyznać, że mimo wszystko ta seria mnie ciekawi, bo spotkałam się z wieloma zachwytami na temat właśnie jej zapachu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Copyright © 2017 różowa szpilka