piątek, października 18, 2013

Wyszczuplanie z Pat&Rub

Aby nasza skóra była gładka, jędrna i elastyczna musimy się nieco postarać. Wiadomo, żę podstawą  jest ruch i właściwiwa dieta. Trzeba to od razu zaznaczyć, że żaden balsam nie zastąpi ćwiczeń, które najszybciej i najskuteczniej radzą sobie z cellulitem, brakiem napięcia w problematycznych miejsach (np. uda, pupa, brzuch). Można jednak ten proces nieco podkręcić i użyć wspomagaczy w walce o  lepsze ciało. Muszę się przyznać, że jesień w moim przypadku nie sprzyja regularnym ćwiczeniom (choć się staram!), ale smarowanie balsamem idzie mi już całkiem nieźle, więc dzisiaj podzielę się moimi spostrzeżeniami dotyczącymi balsamu wyjątkowego, a mianowicie takiego, który wspomaga lipolizę, czyli spalanie tłuszczu w komórkach, wygładza i napina skórę. Mowa o Balsamie wyszczuplającym i zwalczającym cellulit marki Pat&Rub by Kinga Rusin.


Natur Aktiv to seria wyjątkowo aktywnych preparatów do pielęgnacji ciała, w której szeregach oprócz dzisiaj opisywanego balsamu znajdziemy też peeling, który miał już swoją premierę na blogu jakiś czas temu (KLIK). Balsam, główny sprawdza dzisiejszego posta, zamknięty jest w prostej butli z pompką, charakterystycznej dla produktów marki. 



Cena tego balsamu nie należy do niskich (95zł), ale i zawartość jest wyjątkowa. W 200 ml balsamu zamknięto skoncentrowane składniki, które wspomóc mają walkę z celullitem i wyszczuplić ciało. Jak można wyczytać na opakowaniu, znajdziemy w balsami ukryte trzy substancje, które działąją na komórki tłuszczowe, i tak kolejno jest to Scopariane (z algi brązowej), który zapobiega tworzeniu się nowych komórek tłuszczowych, stymuluje wydalanie tłuszczu z komórek, Hydrofiltrat Marine Lotus G (z rośliny – lotus maritimus) , który naprawia funkcjonowanie tkanki łącznej zwalczając wolne rodniki. Zapobiega gromadzeniu się tłuszczu w komórkach i wygładza skórę i ostatni składnik czyli Phyto 75 (z morszczynu), który stymuluje wydalanie tłuszczu z komórek. Trzy wymienione wyżej substancje to baza, oprócz niej znajdziemy jeszcze wiele dobra, m.in. olejek pieprzowy i wyciąg z kardamonu, które poprawiają krążenie ekstrakt z zielonej herbaty - działanie anyoksydacyjnem, olej konopny, który jest świetnym nośnikiem substancji aktywnych, wyciąg z miłrzębu, który ujędrnia, wyciąg ze skrzypu oraz silnie nawilżajacy kwas hialuronowy, masło awokado i witamina. Całość oczywiście w 100% naturalna, bez składników pochądzących z ropy naftowej, siarczanów, PEGÓW,  bez konserwantów.

INCI:
Aqua, Decyl Cocoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Camellia Sinensis (Green tea) Leaf Extract, Cetearyl Alcohol, Cannabis Sativa Seed Oil, Glycerin, Sphacelaria Scoparia Extract, Gingko Biloba Leaf Extract, Equisetum Arvense Extract, Laminaria Digitata Extract, Lotus Maritinus Extract, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Glyceryl Stearate SE, Betaine, Cetearyl Glucoside, Stearic Acid, Elettania Cardamonum Seed Extract, Sodium Phytate, Xanthan Gum, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Sodium Hyaluronate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Piper Nigrum Seed Oil, Cymbopogon Citratus Herb Oil, Citral, Geraniol, Limonene, Linalool




Balsam wyszczuplający ma niezwykle kremową konsystencję, jednak nie wchłania się ekspresowo, chwilę musimy pomasować nasze ciało, ale skóra dzięki temu zyska jędrność, a aktywne składniki znajdą się dokładnie tam, gdzie powinny :) Zapach jest rześki, świeży, dominuje zapach olejku pieprzowego i zielonej herbaty. Muszę przyznać, że bardzo go lubię. Jest inny. Niezwykle przyjemny dla nosa. Balsam po chwili po prostu sie wchłania i działa :). Nie odczujemy tutaj efektu chłodzenia, ani też rozgrzania, jednak osobiście nie przepadam za takimi efektami specjalnymi, więc brak tych doznań uważam za plus. Skóra po użyciu balsamu nie jest lepka, momentalnie robi się gładka i delikatna, a już po kilku aplikacjach odczułam poprawę napięcia, wygładzenia i głębokiego nawilżenia skóry. Czytałam na blogu Evelo, która zrobiła pomiary przed i po stosowaniu tego balsamu i zapewnia, że straciłą kilka cm :) Balsam stosowałam regularnie ponad miesiąc, na tyle starczyłą tubka z tą magiczną zawartością. Skóra po tym czasie naprawdę ma się nieźle. Teraz jednak wracam do regularnych ćwiczeń, a balsam zawita do mnie ponownie na wiosnę, bo wiadomo, że wszyscy czekamy znowu na słońce i krótkie spódniczki ♥

27 komentarzy:

  1. Zawsze sceptycznie podchodzę do takich rzeczy sceptycznie, ale może naprawdę działa. ;) Podoba mi się opakowanie i ta pompka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używałam kilka produktów ujędrniających - żaden nie dawał takich efektów jak ten :)

      Usuń
  2. Czyli działa , jakość idzie w parze z ceną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, wszystko co jest dobre musi kosztować :]

      Usuń
  3. Jestem ciekawa,czy faktycznie przy dłuższym stosowaniu działa..jeszcze go nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już po kilku aplikacjach widać różnice w napięciu skóry, przy dłuższym stosowaniu byłaby rewelacja :]

      Usuń
  4. mam go, trzymam na wiosnę jak będzie trzeba "skórę" zrzucać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i super :)
      Byle do wiosny :D

      Usuń
  5. Mój ukochany specyfik w tej kategorii :) Doceniam to, co robi ze skórą, a w połączeniu z ćwiczeniami działa jeszcze lepiej. Zauważalnie ujędrnia i wygładza <3

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm.... narobiłaś mi apetytu na ten specyfik. Szpilko Różowa a jak długo efekty się utrzymują? ciągle walczę z cellulitem i takie preparaty są u mnie codziennością, ale o dłuzszych efektach można by dyskutować. ostatnio bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie serum z tołpy no i nie wiem czy ryzykować zmianę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak długo efekty się utrzymują? Trudno powiedzieć, ale uważam, że cudów nie ma - nie ćwiczyć, nie smarujesz się to wszystko wraca do poprzedzającego to stanu :/ Takie życie. Podstawa to systematyczność. Serum z tołpy nie znam, ale P&R na pewno z tołpą wygrywa składem, bo ten jest naprawdę wyborny :)

      Usuń
  7. Mnie kusi serum wyszczuplające od Lumene :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ten balsam muszę nabyć koniecznie. Czekam na promocję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, promocje wkońcu są fajne :]

      Usuń
  9. Na pewno go kupię w sprzyjających warunkach cenowych ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj, właśnie stawiam pierwsze kroki w recenzowaniu kosmetyków :) Bardzo dużo u Ciebie można zaczęrpnąć inspiracji :) Pozdrawiam i w wolnej chwili, zapraszam także do siebie:
    http://kosmetyczne-wariacje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) No i witaj w blogowym świecie.

      Usuń
  11. Z takim składem i jak się domyślam świetnym zapachem to muszę się w niego niedługo zaopatrzyć.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest rzeczywiście wyborny, to jeden z czynników za który cenię P&R

      Usuń
  12. mój faworyt ostatniego miesiąca :) bardzo dobrze mi służy, chciałam zamówić kolejne opkowania, ale nie było, muszę dziś zajrzeć , może już jest :) jest świetny, kliknę również ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling jest z tych delikatniejszych, ale bardzo go lubiłam.
      Lubię czasami taką odskocznie od cukrowych ździeraków, które u mnie królują.
      No a balsam ♥

      Usuń
  13. Używam na razie balsam ujędrniający z Palmer's i dobrze mi służy, ale ten chętnie przetestuję, jak będę w PL :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo dobrego słyszałam o tej firmie , póki co nic nie miałam ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Copyright © 2017 różowa szpilka