Seria hipoalergiczna spod szyldu Pat&Rub by Kinga Rusin to mój absolutny faworyt w pielęgnacji, mój must have na łazienkowej półce i ulubieniec jeżeli chodzi o delikatny, niezwykle przyjemny dla nosa zapach. Swoją przygodę z serią hipoalergiczną rozpoczęłam od scrubu cukrowego, który okazał się absolutnym hitem, później zaprzyjaźniłam się z olejkiem i dalej swoją przyjaźń kontynuuję z balsamem do rąk, o którym będzie dzisiaj, a za chwil kilka opiszę Wam masło do ciała z tej serii, które również genialnie się sprawuje.
Balsam do rąk zamknięty jest w opakowaniu typu airless, w standardowej dla marki tubie, z wygodną pompką i absolutnie genialną zawartością. Pat&Rub opisuje zapach serii hipoalergicznej stwierdzeniem, iż pachnie ona zielenią i wiosną, czyż możemy sobie czegoś więcej życzyć jak wiosny przez okrągły rok? :) Ja jestem absolutnie oczarowana tym zapachem, co dla mnie ważne, nie meczy on nosa, nie dominuje, pięknie otula nasze dłonie sprawiając przy tym, że są miękkie i świetnie nawilżone.
Skład jak zawsze w przypadku kosmetyków Pat&Rub genialny, w czołówce znajdziemy masło awokado, które natłuszcza, regeneruje i chroni nasze dłonie, ekstrakt z cytryny, który wykazuje właściwości rozjaśniające, dalej jest masło z oliwek, silnie nawilżajacy kwas hialuronowy, prowitamina B5, czy naturalna witamina E,
która wygładza, ujędrnia i nawilża naszą skórę. Całość oczywiście bez składników pochodzących z ropy naftowej, silikonów, glikolu propylowego oraz PEGów.
Balsam szybko się
wchłania, pozostawia skórę naprawdę miękką, gładką oraz solidnie
nawilżoną. Za 100 ml prawdziwej bomby dobroczynnych substancji
pielęgnujących zapłacimy 39 zł w sklepie internetowym marki Pat&Rub. Ja zdecydowanie należę do fanów balsamów tej marki, a jak jest z Wami? Znacie, lubicie kremy z Pat&Rub? Czekam na Wasze opinie w komentarzach :)

z tą serią dopiero zaczynam się zaznajamiać - dotarł do mnie w zeszłym tygodniu balsam do stóp. i zgodzę się z Tobą, co do zapachu, pachnie jak wiosna! :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie ze wszystkich dostęnych serii Pat&Rub hipo to mój absolutny ulubieniec ♥ Słońce i wiosna ponad wszystko :)
UsuńJa również należę do zwolenniczek balsamów do dłoni od P&R. Ten delikwent z serii hipo czeka sobie na napoczęcie, co zresztą niebawem powinno nastąpić :) Wizja pachnących wiosną dłoni sprawia, że przebieram nóżkami i już nie mogę się doczekać tej przyjemności :))
OdpowiedzUsuńNie odkładaj tego spotkania :) To zdecydowanie mój faworyt wśród kremów marki P&R, spróbuj, a jestem przekonana, że od razu go polubisz.
Usuńwłaśnie go używam :D uwielbiam balsamy do rąk P&R! a seria hipo, to moja najnajnaj :) razem z otulającą :)
OdpowiedzUsuńTo piąteczka Marti :) Hipo górą *_*
Usuńpiąteczka! :D
UsuńUwielbiam używać go na noc,a rano budzę się z miłymi w dotyku łapkami:) No i jeszcze ten piękny zapach:D Balsam hipoalergiczny już wykończyłam.Teraz biorę się za ten z serii otulającej.Ciekawa jestem czy też go tak polubię.
OdpowiedzUsuńHipo to mój absolutny faworyt, ale wersję otulającą również miałam i bardzo się z nią lubiłam, jestem przekonana, że i Ty ją polubisz :)
Usuńoj, taki balsam do dłoni kusi mnie bardzo, piękny skład, powinien zdziałać cuda
OdpowiedzUsuńcałuski
Zdecydowanie działa cuda. To super kremik, polecam :)
UsuńWczoraj zdenkowałam chyba już trzeci z kolei otulający balsam do dłoni, a teraz zbliżam się do denka orzeźwiającego. W torebce mam mini wersję Home SPA :)
OdpowiedzUsuńMiałam jakiś czas temu balsam z serii rewitalizującej, ale zbyt słabo nawilżał. No i miałam też wersję rozgrzewającą, którą równie uwielbiam.
Na ten z serii hipo się czaję, tak samo jak i na masło :) Poza tym uwielbiam hipkowy scrub i balsam do ciała :)
Widzę Daga, że P&R u Ciebie rządzi, piąteczka, witaj w klubie :)
UsuńMiałam już wszystkie dostępne w Pat&Rub balsamy do rąk, jeżeli chodzi o działanie to nie mam zastrzeżeń (nawet jeżeli chodzi o wersję rewitalizującą), ale zapach serii hipo u mnie zdecydowanie wygrywa!
Miałam baslam do rąk z serii rewitalizującej - zapach nie do końca mi odpowiadał, ale działanie jak najbardziej :)
OdpowiedzUsuńZapach to naprawdę kwestia bardzo indywidualna, jeżeli nie lubisz drażniących, dominujących zapachów, to seria hipo zdecydowanie będzie dla Ciebie najbardziej odpowiednia :)
UsuńTaaaak bardzo kusisz, a ja na odwyku :( chlip, chlip
OdpowiedzUsuńAle że nawet jeden mały kremik niedozwolony? :P
UsuńNoo nawet, przecież nawet ostatnie zakupy były pod pretekstem witamin dla kota :P w paczce po cichu jakoś odżywki i szampony przemyciłam, ale ciii. Ubzdurałam sobie, że zwiedzania mi się zachciało, to zaciskam pasa w sferze kosmetyków. Kupuję jak się skończy, a kremów do rąk mam 3 :P
UsuńMuszę koniecznie obwąchać tę serię, zapach opisałaś niezwykle kusząco.
OdpowiedzUsuńŻadnego balsamu do rąk z Pat&Rub jeszcze nie miałam, ale wszystko przede mną.
Aktualnie mam użyciu trzy produkty tej marki: masło otulające, tonik łagodzący i rewitalizujący balsam do stóp. Niedługo pojawią się recenzje.
Ta seria jest obłędna, jeżeli jeszcze jej nie znasz to koniecznie powąchaj w Sephora :) Masła P&R lubię bardzo, tonik uwielbiam, no i scruby P&R u mnie rządzą.
UsuńMiałam i bardzo lubiłam, choć zużyłam go baardzo szybko ;)
OdpowiedzUsuńJakoś super wydajny nie jest, ale akurat starczy na tyle, aby go polubić, a się nie znudzić :)
UsuńMoja ulubiona seria od P&R:) Kocham za świetne działanie i cudowny zapach ;)
OdpowiedzUsuńTo piąteczka! Seria hipo to mój absolutny ulubieniec, odkrycie roku 2013 i stały bywalec na łazienkowej półce. Uwielbiam ♥
UsuńNie miałam :-( Czuję się nieco po tyłach... ;-))
OdpowiedzUsuńMusisz nadrobić. Seria hipo jest świetna!
Usuńwstyd totalny, że jako fanka marki wierna nic z tej serii nie miałam. Dzięki tym balsamom polubiłam kremowanie rąk, wczesniej uważałam ten zabieg za zbędny :)
OdpowiedzUsuńNo nie, Iwonka, pędzikiem do sklepu on-line i klikasz w serię hipo. Na pierwsze spotkanie proponuję scrub :)
Usuńnie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z pat&rub i przyznam, że jakoś mnie one nie jarają...
OdpowiedzUsuńPrzy kolejnym zamówieniu właśnie myślę o tej serii hipo :) Sama oszczędnie używam teraz wersji otulającej i kocham bardzo! :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam ten zapach <3
OdpowiedzUsuńaha, będę się odzywać ws bowlingu :]
oj taki balsamik to cos dla mnie..chce chce :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie z zapasów wyjęłam peeling z tej serii. Zapach jest faktycznie świetny :)
OdpowiedzUsuńten zapach mnie zaciekawił, i ogólnie ten kremik :)
OdpowiedzUsuń