sobota, kwietnia 06, 2013

Szpilkowe denko / marzec

Jutro wybieram się na targi kosmetyczne, zakupy na pewno jakieś zrobię, w związku z tym robię miejsce na 'nowe' i wieczorową porą przychodzę do Was z marcowym denkiem. Nadal zbieranie pustych butelek sprawia mi radochę, więc dzielę się tym z Wami.

Włosy
Szampon przeciwłupieżowy head&shoulders stosowałam żeby wypłukać ciemny kolor, który pojawił się po nieudanej wizycie u fryzjera. Efekty to przyniosło całkiem niezłe, włosy rosną, zmierzają w dobrym kierunku, wizyta u nowego fryzjera też zaliczona, więc jest dużo lepiej.
Kolejny fajny szampon Alverde i ulubiona odżywka morela&cytryna też Alverde. Przez ostatnie pół roku stosuję szampony i odżywki tej marki, czuję powoli przesyt, choć włosy lubią tą pielegnację, to mimo sympatii do Alverde swoje kolejne 'włosowe' zakupy poczynię u wschodnich sąsiadów.
Maska WAX firmy Pilomax - nawilża, nie obciąża, można stosować nawet kilka razy w tygodniu, w ostatnim czasie często gościła u mnie na włosach. Na pewno kupię ją ponownie.


Mycie
Płyn do higieny intymnej Biały Jeleń - poprawny, bardzo wydajny, ot taki przeciętniak.
Dermedic - Emolient Linum - żel pod prysznic do skóry suchej, całkiem niezły żel do mycia ciała, łagodny i delikatny dla skóry.
Żel pod prysznic SEPHORA - sztuczny zapach, wysuszał skórę, nie polecam.


Scrub hipoalergiczny PAT&RUB - absolutny ulubieniec, o którym często już pisałam. Recenzja tu
Samoopalacz z bronzerem - nie zużyłam całego opakowania, ale termin upłynął (pół roku), więc wyrzuciłam :( Wyczytałam, że jeżeli po otwarciu będziemy przechowywać samoopalacz w lodówce to swoje właściwości utrzyma przez 2 lata. Z następną buteleczką na pewno tak zrobię, bo produkt jest bardzo fajny. Idzie wiosna, poczytacie o nim tu


Nawilżanie
Krem Calendula dr Scheller - genialny, żałuję, że się skończył, na pewno kupię ponownie. Pisałam już o nim tu.
Intensywnie nawilżający krem Decubal - bardzo dobrze nawilżał, używałam go głównie do stóp, łokci i kolan. Niedługo recenzja.
Olejek różany do twarzy Alverde- świetny, nie zapychał, mała buteleczka o wielkiej sile. Jeżeli lubicie olejki to zdecydowanie polecam. Do poczytania tu
Pomadka Balea - fajny zapach grejpfrutowy, ale nawilżanie bez zachwytów, wolę Alverde mandarynkową.


Do twarzy
Pianka do mycia twarzy Decubal - już pisałam o niej na blogu klik klik, fajna formuła, dobrze oczyszczała twarz, wydajna, zdecydowanie produkt wart uwagi.
Chusteczki do twarzy - dobrze zbierają wodę, niedrogie, higieniczne, nie wyobrażam już sobie wycierania twarzy zwykłym ręcznikiem.


Mydełka w kostce, próbki, maseczki.
Mythos - mam masło do ciała i peeling w kostce, próbki szamponu i maski świetne, chcę więcej.


44 komentarze:

  1. dużo tego :)
    muszę w końcu kupić te chusteczki do twarzy i wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chusteczki to już u mnie pozycja obowiązkowa, skóra na twarzy dzięki nim też jakby fajniejsza :)

      Usuń
    2. Też muszę je w końcu kupić:)

      Usuń
    3. to jutro pędzę do rossmana :) każdy pretekst jest dobry :D

      Usuń
    4. Dziewczyny, kupcie chusteczki koniecznie, naprawdę fajna sprawa :)

      Usuń
  2. z tym samopoalaczem to ciekawa informacja. Nie wiedziałam o tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyczytałam to na forum Pat&Rub, na pewno skorzystam z takiej opcji, bo samoopalacz jest fajny, a butelka duża, szkoda wyrzucać

      Usuń
  3. Dużo tego ;) Gratuluję .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję, ale tym razem denko średni, bywają większe :)

      Usuń
  4. ja maskę wax uwielbiam :) ratuje moje suche włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. osttanio nakładam ją zamiast odżywki, po myciu, co drugi - trzeci dzień, trzymam max 5 min, włosy ją lubią :)

      Usuń
  5. też mam tą miniaturkę Salvadore...jak sie u Ciebie sprawdził ten szampon bo ja jeszcze nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjemny zapach, niezła piana, krótka, ale miła przygoda :)

      Usuń
  6. Cieszę się, że sprawdził się u Ciebie olejek różany z Alverde, bo u mnie czeka w szufladzie na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z tym kremem nagietkowym strasznie się męczyłam, bo choć działał naprawdę nieźle, to ten zapach i lepkość strasznie mnie denerwowały ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach bardzo przypadł mi do gustu, wchłania się rzeczywiście średnio, ale działanie ma świetne

      Usuń
  8. Ciekawi mnie bardzo, czy bronzer P&R brudzi ubrania. Kupiłam go niedawno, ale jeszcze go nie rozpoczęłam, bo mam jeszcze samoopalacz, również P&R.
    Scrub znam i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bronzer jasne ciuchy może lekko zabarwić, ale wszystko schodzi w praniu, nie miałam z nim żadnego problemu :)

      Usuń
    2. To dobrze :-) Dzięki za odpowiedź!

      Usuń
  9. Wielkie denko! Niczego nie miałam, ale na 10000% zdecyduję się na szampony Alverde :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, szampony i odżywki alverde warto spróbować

      Usuń
  10. Cały czas zapominam kupić te chusteczki! Miałam w planach kupić tą maseczkę z Balea, ale jakoś odpuściłam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maseczka Balea - średniak w saszetce :)

      Usuń
  11. Używałam kiedyś maski Pilomax i byłam z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to fajna maska jest :)

      Usuń
  12. Spore denko ale niestety, nic a nic nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nowy awatar - śliczny :)

      Usuń
    2. a może to nie nowy? tak czy inaczej fajny jest :]

      Usuń
  13. ciekawa jestem produktów Alverde do włosów. Te do twarzy świetnie mi służą, przynajmniej te, na które trafiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alverde ma generalnie fajnie produkty, zdarzają się nieco gorsze i bardzo dobre, ale zdecydowanie lubię tą firmę.

      Usuń
  14. Ten krem do rąk nagietkowy mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U siebie również recenzuję maskę do włosów WAX HENNA. :) Niestety reszty kosmetyków, które zaprezentowałaś w poście nie używałam. :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, spore denko! Maska WAX kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam te chusteczki i są rewelacyjne :D usuwam nimi również resztki maseczek ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to dobry patent, dzięki :)

      Usuń
  18. Dużo tego. Nic z tych rzeczy nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie stałam się szczęśliwą posiadaczką olejku do twarzy z Alverde i mam nadzieje, że się dobrze sprawdzi i będę z niego zadowolona. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja byłam bardzo zadowolona, aczkolwiek dużo zależy od cery, mam nadzieję, że Tobie również się spodoba :)

      Usuń
  20. Sporo zużyłaś :) Muszę kupić scrub PAT&RUB :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szpileczko radziłabym uważać z ta odzywka WAX z Henna skoro rozjaśniasz włosy. Mi fryzjerka kazała odstawic każdy możliwy produkt z nawet najmniejsza ilością Henny gdyz moze utrudniac farbowanie i rozjaśnianie może przebiegać trudniej niż zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włoski rozjaśniam, także dzięki za radę, na pewno będę z nią uważać :) Dzisiaj kupiłam osławionego Kalosa, także będę używać zamiennie :)

      Usuń
  22. ach, ja się nie mogę doczekać, kiedy zacznę używać moich rzeczy z alverde i balei! na razie czekają w kolejce, bo nagromadziłam straszne zapasy :( gratuluję sporego denka ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Decubalową piankę bardzo lubię :)
    Została mi jeszcze 1/3 butelki.

    OdpowiedzUsuń
  24. tej maseczki z Pilomax jeszcze nie otworzyłam ale już niedługo się za nią zabiorę :) jako fanka olejków na twarz jestem bardzo zaciekawiona tym olejkiem różanym :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Copyright © 2017 różowa szpilka