Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Akcja regeneracja / Włosy

piątek, listopada 15, 2013

Akcja regeneracja / Włosy

Ostatnio kondycja moich włosów pozostawia wiele do życzenia. Jesień robi swoje, niestety jeszcze długa zima przed nami, więc aby na wiosnę cieszyć się zdrowymi i pełnymi życia włosami akcję regenerację zaczynam już dziś. Moje włosy są niestety osłabione, pozbawione życia, jakieś niesforne. Postawiłam więc na działanie od zewnątrz - czyli maski i olej, a także na suplementację. Wybór specyfików w walce o zdrowsze włosy na rynku jest ogromny, ja zdecydowałam się na poniższe.


Sumplementacja
  • Solgar / Formuła Włosy Skóra Paznokcie
  • Olejek Khadi Stymulujący wzrost włosów
  • Green Pharmacy  Eliksir ziołowy do włosów łamliwych, zniszczonych i farbowanych
  • Drożdzowa maska do włosów PIERWOJE RESHENIE
  • Alterra Nawilżająca maska do włosów
  • Pat&Rub Mgiełka do układania 


Mam nadzieję, że wybór kosmetyków, na które się zdecydowałam był dobry. Całość zapowiada się według mnie obiecująco, liczę na spektakularne efekty :D

Jeżeli czytają mnie włosomaniaczki i mają jakieś sugestie, albo swoje super patenty to chętnie poczytam o nich w komentarzach.


Walka o ładne, zdrowe włosy na pewno bedzie długa, ale efektami i spostrzeżeniami będę się z Wami dzieliła na bieżąco.


Mam fajne plany na weekend :) Sobota i niedziela zapowiada się wSPAniale. Najbliższe dwa dni spędzę absolutnie pięknie. Będą zabiegi, sauna i basen. Taką możliwość zaoferowała mi marka Dove ♥
Kto jest ciekawy co się będzie działo w Radziejowicach pod Warszawą to zapraszam już dzisiaj na Instagram. Relacja na żywo planowana :)
@rozowaszpilka czeka na Was!



Jutro fryzjer.

czwartek, marca 21, 2013

Jutro fryzjer.

Po długiej przerwie wreszcie odważyłam się i jutro udaję się na wizytę do fryzjera. Poszukiwania tego, któremu zaufam nie były łatwe, obawa, że coś pójdzie nie tak nadal mi towarzyszy, z ograniczonym zaufaniem, ale jutro zasiądę na fotel. Podstawy do ograniczonego zaufania są, gdyż w grudniu przeżyłam chwile grozy - dla przypomnienia zdjęcia, a po szczegóły odsyłam do posta TU




Aktualnie moje włosy wyglądają średnio, ale liczę, że jutro wrócę odmieniona :] hihi. Trzymajcie kciuki, będą potrzebne :]


Jakiś czas temu Mania (właścicielka zawsze idealnie pomalowanych paznokci) ogłosiła na swoim blogu, iż poszukuje domu dla 30 swoich lakierów, zgłosiłam się i wygrałam :] 
Zaskoczenie i radość wielka, oczekuje  z niecierpliwością na przesyłkę, która mam nadzieję, że trafi do mnie już niedługo. 
Same zobaczcie jakie cudeńka do mnie przylecą :)




Włosy. Znowu.

wtorek, grudnia 11, 2012

Włosy. Znowu.

Mój kolor włosów spędza mi ostatnio sen z powiek. Najpierw nieudane farbowanie ombre, a teraz ten kolor. Za cholerę nie czuję się w tym ciemnym brązie :/ Szukam więc wszelkich możliwych sposobów na rozjaśnienie tego koloru - już wiem, że z domowych sposobów warto robić płukanki z miodu i myć włosy szamponem przeciwłupieżowym. Podobno ładnie wypłukuje ciemne kolory. Kupiłam już jedną buteleczkę head&shoulders, od jutra zamierzam stosować go obficie. 
Muszę zaznaczyć, że choć kolor sam w sobie nie jest zły, to ja w tym wydaniu z trudnością poznaję siebie z lustrze :( 


W ramach regeneracji będzie teraz garść informacji o mojej włosowej pielęgnacji na najbliższe 3 tygodnie. Ale zanim będzie o aktualnej pielęgnacji to krótkie info o dwóch takich, co właśnie się skończyły.


Szampon i odżywka  z amarantusem marki alverde właśnie kończą swój żywot. Towarzyszyły mi każdego dnia przez ostatni czas. Zestaw ok, choć bez zachwytów. Szampon dobrze oczyszczał włosy, zmywał oleje bez problemu, starczył na nieco ponad 3 tygodnie, więc wydajnym produktem nie jest. Plusem na pewno w jego przypadku był fakt, że to produkt bez silikonów i slsów. Odżywka również poprawna. Nie ma się do czego przyczepić, ale nie wyróżniała się niczym szczególnym. Zestaw jak najbardziej można wypróbować, choć ja, jako włosomaniaczka swoje kroki, a właściwie włosy kieruje do nowego zestawu z Alverde. Szybko zrobiłam rozeznanie na półce z szamponami i następnym zestawem, który zamierzam używać to szampon i odżywka morela &cytryna. Pokładam w nim wielkie nadzieje, bo produkty z morelą to moi ulubieńcy do włosów :)


W ramach walki o jaśniejszy kolor włosów będę używała również szamponu head&shoulders. Zobaczymy po kilku myciach jakie będą efekty. 
A co stosuję oprócz szamponu i odżywki? 

Maskę z Pat&Rub - regeneracyjna - recenzja klik, a także z firmy alverde maskę do włosów z awocado.



Oleje - ciągle używam migdałowo - arganowego z alverde - recenzja klik


Jedwab na końcówki włosów biovax i serum z alverde nadal mi towarzyszą.






Nigdy włosy nie były dla mnie takim wyzwaniem jak w chwili obecnej. Gdyby cokolwiek się zmieniło na mojej głowie będę na pewno Was informować.

Uwaga! Dobry fryzjer w Poznaniu poszukiwany. Jeżeli znacie fryzjera godnego polecenia w  to dajcie znać koniecznie. Rozważam również wizytę u fryzjera w innym mieście, więc wszystkie info o DOBRYCH fryzjerach mile widzialne :)

Jeżeli macie jakieś doświadczenia z 'wychodzeniem' z ciemnego koloru włosów to dajcie znać w komentarzach, chętnie dowiem się jakie Wy wypróbowałyście sposoby aby uzyskać swój wymarzony kolor na włosach.

Kolejna wizyta u fryzjera...

sobota, grudnia 08, 2012

Kolejna wizyta u fryzjera...

Ostatnich kilka dni zmagałam się z niezłym bałaganem na głowie, na szczęście zmagań tych już koniec. Byłam ponownie u fryzjerki. Z efektów jestem zadowolona! Pani fryzjerka przeprosiła kilkakrotnie, wspólnie ustaliłyśmy jakich efektów oczekuję i nieśmiało zasiadłam na fotelu. Ostateczny efekt mimo, iż kolor jest ciemniejszy niż zwykle to podoba mi się. Za wizytę oczywiście nic nie zapłaciłam, w ramach 'troski o klienta' zostałam zaproszona na kolejną wizytę również bezpłatnie. 
Na włosy, które widzicie po lewej stronie fryzjerka nałożyła coś co nazywała 'touch'. 
W salonie spędziłam  ponad dwie godziny i jestem naprawdę mile zaskoczona jej podejściem, załatwieniem całej sprawy i ostatecznym efektem.
Na pewno nie jest idealnie, ale na chwilę obecną jestem na TAK!


bez lampy

bez lampy-  spód

z lampą

z lampą - spód
Teraz wreszcie mogę odetchnąć z ulgą i sieszyć się wolną sobotą. Wam również tego życzę :)
Dziękuję wszystkim za wsparcie pod ostatnim postem. Dałyście mi dużo siły przed kolejną wizytą u fryzjera. Oby taka sytuacja już nigdy się nie powtórzyła, tego Wam i sobie życzę.

Pozdrawiam Was serdecznie. 
Teraz czas na grzane wino :P

Po wizycie u fryzjera! HELP!

czwartek, grudnia 06, 2012

Po wizycie u fryzjera! HELP!

Ten post chciałam dodać jutro, ale pomimo późnej pory postanowiłam się z Wami podzielić już dzisiaj moją masakrą, którą mam na głowie po wizycie u fryzjera. 
Proszę jednocześnie wszystkie dziewczyny o poradę, co można zrobić w chwili obecnej aby choć trochę poprawić wygląd moich włosów. Miało być tak samo pofarbowane, jak na zdjęciu z lewej strony, z odświeżeniem blondu i nałożeniem podstawy w kolorze zbliżonym do mojego naturalnego koloru, czyli nieco ciemniejszy, jak na zdjęciu z lewej.  Dodać muszę, że strzygła i farbowała mnie ta sama fryzjerka, która robiła to ostatnio, efekty niestety różnią się diametralnie. Reklamację oczywiście złożyłam, w sobotę ma coś wyczarować, ale na samą myśl, że będę musiała iść tam ponownie sprawia, że robię się nerwowa.

Po lewej zdjęcie z końca września, po prawej zdjęcie zrobione 10 minut temu :( 
U fryzjera byłam wczoraj.

wrzesień z lewej, dziś z prawej  :(

z lampą

bez lampy

z lampą

bez lampy
Patrzę na to i sama nie wierzę :(
Wiem jedno - jest krzywo, żółto i okropnie. 
Pomożecie?
Wszystkie sugestie mile widziane.

No i najważniejsze, ta wizyta kosztowała mnie prawie 200 zł :(
Akcja regeneracja - nowy zestaw do pielęgnacji włosów

wtorek, listopada 20, 2012

Akcja regeneracja - nowy zestaw do pielęgnacji włosów

W ostatnim tygodniu skończyłam szampon i odżywkę z Pat&Rub, z których byłam bardzo zadowolona (klik),  ale na szczęście w zapasie miałam kolejny całkiem przyjemny zestaw, tym razem niemieckiej firmy Alverde.


Seria intensywna odbudowa, z amarantusem.  Jeszcze zbyt krótko używam tych produktów aby podzielić się z Wami recenzją, ale pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Moje włosy zdecydowanie lubią pielęgnację naturalną, bez silikonów, bez konserwantów, z wyciągami roślinnymi. 
Oprócz szamponu i odżywki stosuję również raz w tygodniu maskę, ostatnio jest to maska regenerująca Pat&Rub, produkt ten jest naprawdę rewelacyjny, bardzo wydajny, nie obciąża włosów, fajnie wygładza, nabłyszcza.


Oprócz maski stosuję również raz w tygodniu masło do włosów Alverde, które ma regenerować i wzmacniać włosy, w składzie znajdziemy m.in. masło shea, olej rycynowy i proteiny, które lekko usztywniają włosy, dzięki czemu nie są napuszone czy niesforne.


Na końcówki włosów używam niemieckie, naturalne serum Alverde, które zabezpiecza przed rozdwajaniem. Lubię też na końce jedwab Biovax L'biotica. Używam ich na zmianę.



Na chwilę obecną tak wygląda moja pielęgnacja włosów. Zdecydowanie zmierzam w kierunku natury, gdyż włosy po prostu to lubią, stawiam na szybką pielęgnację, gdyż najwyczajniej na więcej nie mam czasu. W grudniu podsumuję efekty ostatnich zmian w pielęgnacji wraz z aktualizacją włosową. Zainteresowanych już dzisiaj zapraszam :)

Włosy raz jeszcze :)

poniedziałek, września 17, 2012

Włosy raz jeszcze :)

Otrzymałam od Was wiele miłych słów dotyczących moich włosów, dziękuję :)
A wraz z nimi pojawiły się również pytania o ich czesanie. Fakt, o tym nie napisałam, ale zaraz to nadrobię :)

 
Odpowiedź jest krótka. Używam wyłącznie jednej szczotki do rozczesywania włosów, a jest to Tangle Teezer!
Odkąd ją kupiłam nie używam niczego innego do czesania włosów.
Opisałam TT w swoim pierwszym poście na blogu :) Kto nie czytał - zapraszam tu
Spray ochronny do włosów

wtorek, lipca 03, 2012

Spray ochronny do włosów

Dalej zostajemy w temacie pielęgnacji włosów - tym razem przedstawiam Wam spray z filtrem UV Sun ozon z Rossmanna.


Spray kupiłam na wakacje w Grecji, gdzie słońce jest naprawdę intensywne i sprawdził się doskonale. Zapakowany jest w wygodne opakowanie z atomizerem, aplikacja jest szybka, pompka się nie zacina, wystarczy obficie popsikać włosy na całej długości i już! Spray zgodnie z informacją na ulotce nadaje się dla włosów naturalnych, jak i farbowanych. Zawiera witaminę B5, która ma za zadanie wnikać w strukturę włosa. Włosy po dwóch tygodniach na słońcu są naprawdę w całkiem niezłej kondycji - nie są przesuszone, błyszczą się, nie zauważyłam problemów z ich kondycją.
Aplikowałam ten kosmetyk na włosy dwa razy dziennie. Nie podrażnił mnie, nie dostałam łupieżu po jego użyciu. Spray pachnie jak klasyczny olejek do opalania ;), typowo wakacyjnie.

Spray kosztował 16 zł.
Polecam ten produkt, spełnił swoją funkcję na 5!
Spray termochronny do włosów

wtorek, lipca 03, 2012

Spray termochronny do włosów

Włosy muszę myć codziennie, co związane jest niestety z codziennym ich suszeniem. Aby nieco złagodzić skutki używania suszarki zaczęłam stosować spray termoochronny z Avonu :)
Cena katalogowa to ok. 17 zł, w promocji kupiłam go za 9,90 zł



Spray używam przed samym suszeniem, jest to więc ostatni krok w codziennej pielęgnacji włosów, poprzedza go oczywiście mycie włosów szamponem (bez slsów i silikonów - używam różnych m.in. Alterra Morela&Pszenica - mój ulubiony, Rossmann Shampoo Babydream oraz stosuję również mleczko do kąpieli dla kobiet w ciąży też z Rossmanna - jako szampon sprawdza się genialnie) Później odżywka - Alterra Morela&Pszenica, albo Isana z olejkiem z babasu, teraz mam Timotei Judas rose z serii naturalnej  - bez konserwantów. Stosuję również raz w tygodniu maskę do włosów. Na końcówki też stosuję serum ziołowe z radicala i jedwab Biosilka. Lubię też olejowanie. 
Nazbierało się tego trochę, a notka miała być o sprayu termoochronnym, więc jeżeli jesteście zainteresowane rozwinięciem tematu pielęgnacji włosów to dajcie znać, chętnie przygotuję dla Was taki post.

Produkty termoochronne powinny być używać przez wszystkie dziewczyny które stosują prostownice, lokówki i suszarki, gdyż taka ochrona jest niezbędna aby nie przesuszyć naszych włosów, nie niszczyć ich i  nie osłabiać. A gorące powietrze naprawdę im nie służy!
Spray jest w postaci lekkiej mgiełki, która ślicznie pachnie, zapach unosi się podczas suszenia, więc od samego rana wprowadza mnie to w dobry nastrój,  po wysuszeniu zapach się niestety ulatnia, nieco żałuję, bo jest wyjątkowo przyjemny:) Mgiełka nie skleja włosów, ale mam wrażenie, że nieco je usztywnia, dla mnie jest to zdecydowany plus, bo moje włosy są raczej śliskie i 'lejące'.

Stosuję około 5-6 psików na moje długi włosy, jest to ilość wystarczająca, gdyż większa dawka mogłaby obciążyć włosy, które wyglądałyby nieestetycznie. Produkty które są termoochronne mogą przetłuszczać i obciążać włosy, także w przypadku tych kosmetyków im mniejsza ilość tym lepszy efekt. W przypadku sprayu z Avonu nie zauważyłam szybszego przetłuszczania się włosów.

Polecam!

A czy Wy macie swój ulubiony spray termoochronny? Chętnie dowiem się jakie produkty są Waszymi ulubieńcami w tej kategorii!
Zakupowy post :)

sobota, kwietnia 28, 2012

Zakupowy post :)

Ostatnie zakupy w Rossmanie zaowocowały kosmetykami, które mam zamiar używaćdo pielęgnacji włosów. Zainspirowana wieloma blogami włosomaniaczek postanowiłam zmienić sposób pielęgnacji swoich włosów. Idę w stronę natury :)


I tak do koszyka trafiło:

- balsam do kąpieli dla matek babydream :o) - będę go stosowała do mycia włosów (pierwsze  mycie już za mną i jestem pod wrażeniem),
- odżywka Isana z olejkiem z babassu,
- odżywka morela&pszenica Alterra - to już kolejne opakowanie tego cuda, jest to zdecydowanie moja ulubiona odżywka do włosów,
- serum ziołowo - witaminowe Radical (Farmona)



No i coś do ciała:
- balsam trawa cytrynowa&morela Alterra
- olejek pielęgnacyjny granat&awokado Alterra (będę go stosowała również do włosów)


Ja idę na rower, a Was pozdrawiam i miłego weekendu życzę.


Copyright © 2017 różowa szpilka